reklama

starania się - watpliwości..

reklama
co do czucia sie to niby ok....troche mnie muli....cycachy juz tak niebola.....czasami brzuch pobolewa i to mnie martwi.......no ale coz co ma byc to bedzie........
napisałam mu smsa.....ucieszył sie .....i kazał uwazac....
a suwaczka nie umie wstawiac.....no i chyba poczekam na wizyte u lekarza....

To dbaj o siebie mamusiu:-D
 
Wlasciwie to pytanie do wszystkich zafasolkowanych: jak szybko doczuwalyscie zmiany zwiazane z ciaza???
Czytalam gdzies ze zdazaja sie kobiety ktore wiedza praktycznie od dnia poczecia ze fasolka juz jest, czy moze to byc prawda???
 
reklama
Wlasciwie to pytanie do wszystkich zafasolkowanych: jak szybko doczuwalyscie zmiany zwiazane z ciaza???
Czytalam gdzies ze zdazaja sie kobiety ktore wiedza praktycznie od dnia poczecia ze fasolka juz jest, czy moze to byc prawda???
jak zaszłam z synem to chyba po 3 dniach wiedziałam ze jestem w ciazy ...test niebył zaskoczeniem.......drugi raz to było zaskoczenie ale cos tam przeczuwałam......z 3 i 4 ciaza wiedziałam juz po tygodni....cycochy nie takie jak przed @ ,czestsze sikanie...dziwny smak w ustach..zapachy...a zwłaszcza czułam myszy...ktore tak uporczywie łapałam...wyczuwałam myszy nawet jak byłam u sasiadow.....dziwny brzuch,taki pełny i bol jajnikow ale żadszy niz na @..a i bol zeba,chyba od chwili zapłodnienia.......smiałam sie ze jak znowu mnie zaboli zab to bede wiedziec co to znaczy.....a teraz ...sikanie,cycachy,zapachy,smak,jajniki tez bolały...chociaz stawiałam na stracony cykl...jakos sie nie nastawiałam bo cle i susza.....ale wyczuwanie zapachow mnie dziwiło...
a najlepsze było to ze jak zaszłam 4 raz to od poczatku mowiłam ze to blizniaki.....jak lekarz sie motał zeby mi to powiedziec to go uprzedziłam i powiedziałam ze wiem ze sa dwa.....
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry