Dla mnie to straszne nawet nie dlatego ze to tak dlugo trwa ale, ze ludzie sie tak bardzo poswiecaja finansowo i emocjonalnie a tu dupa zimna. Niektorzy mowia a moze adopcja ale to przeciez to wcale nie jest latwiejszy proces, pwenie tak samostresujacy ja naturalne i "sztuczne" staranka.
Niedawno rozmawialam z babeczka (klientka) i pochwalila sie ze wlasnie przeszli dlugi proces o adopcje i zostali zaakceptowani. Teraz czekaja na dzidzie jeszcze nie wiedza czy to dziewczynka czy chlopczyk, wiec nie moga umeblowac pokoiku, byla taka szczesliwa, ze juz niedlugo beda mieli dziecko