reklama

staranie się po poronieniu

Witam ! mam 37 dwa miesiące temu w pracy poroniłam w 4 tygodniu ciąży. 2 grudnia byłam u ginekologa bo miałam ciemne lekkie krwawienia, a raczej plamienia ginekolog potwierdził ciążę i powiedział że to nic złego że mam plamienia...
Strach zrobił swoje.... W szpitalu napisali Poronienie pełne samoistne, teraz znowu chcemy sie z narzeczonym starać
Chciałam zapytać? czy ciąża po poronieniu jest możliwa bez rzadnych komplikacji? Nie chciałam bym znów poronić bym tego już nie zniosła. Czy trzeba jakoś specjalnie uwazac? Po jakim czasie wy się staraliście o drugie dziecko po poronieniu. Ja
mam niedoczynność tarczycy biorę letrox 75 po jednej tabletce rano czy to może być przez tą chorobę ? czy może chodzi o wiek? lub że mam niedowagę ważę 45kg?? Ciągle
Zadaję sobie to pytanie dlaczego poroniłam??
 
Ostatnia edycja:
reklama
Niestety nie ma jednej dobrej odpowiedzi na Twoje pytanie.
Z jednej strony dobrze by było byś się przebadała, ale to niestety trwa. A czas nie jest Twoim sprzymierzeńcem.
Jeśli kontrolujesz TSH, to raczej ono nie było powodem poronienia - musiałoby wzrosnąć przynajmniej do 10...

Robiłaś kiedyś badania hormonalne?

Ja bym zaczęła od podstaw - czyli na początek cytologia + wymaz/biocenoza + wymaz chlamydia/ureoplasma/mycoplasma. Do tego badania krwi; morfologia, wirusowe (toxo, różyczka, cytomegalia, parwowirus). panel tarczycowy, glukoza+insulina na czczo (a najlepiej obciążenie i pomiar 3-punktowy - by wykluczyć insulinooporność), do tego krzepliwość krwi (chociażby czas protrombinowy) i homocysteina.

A potem zobaczyć co wyjdzie i ewentualnie starać się lub myśleć o kolejnych badaniach.

Niestety często pierwsze ciąże kończą się poronieniem. I nigdy nie ma pewności jak będzie z kolejną ciążą.
 
Niestety nie ma jednej dobrej odpowiedzi na Twoje pytanie.
Z jednej strony dobrze by było byś się przebadała, ale to niestety trwa. A czas nie jest Twoim sprzymierzeńcem.
Jeśli kontrolujesz TSH, to raczej ono nie było powodem poronienia - musiałoby wzrosnąć przynajmniej do 10...

Robiłaś kiedyś badania hormonalne?

Ja bym zaczęła od podstaw - czyli na początek cytologia + wymaz/biocenoza + wymaz chlamydia/ureoplasma/mycoplasma. Do tego badania krwi; morfologia, wirusowe (toxo, różyczka, cytomegalia, parwowirus). panel tarczycowy, glukoza+insulina na czczo (a najlepiej obciążenie i pomiar 3-punktowy - by wykluczyć insulinooporność), do tego krzepliwość krwi (chociażby czas protrombinowy) i homocysteina.

A potem zobaczyć co wyjdzie i ewentualnie starać się lub myśleć o kolejnych badaniach.

Niestety często pierwsze ciąże kończą się poronieniem. I nigdy nie ma pewności jak będzie z kolejną ciążą.
Nie no badania mi w szpitalu zrobili ale z nich nic nie rozumie
 
Witam ! mam 37 dwa miesiące temu w pracy poroniłam w 4 tygodniu ciąży. 2 grudnia byłam u ginekologa bo miałam ciemne lekkie krwawienia, a raczej plamienia ginekolog potwierdził ciążę i powiedział że to nic złego że mam plamienia...
Strach zrobił swoje.... W szpitalu napisali Poronienie pełne samoistne, teraz znowu chcemy sie z narzeczonym starać
Chciałam zapytać? czy ciąża po poronieniu jest możliwa bez rzadnych komplikacji? Nie chciałam bym znów poronić bym tego już nie zniosła. Czy trzeba jakoś specjalnie uwazac? Po jakim czasie wy się staraliście o drugie dziecko po poronieniu. Ja
mam niedoczynność tarczycy biorę letrox 75 po jednej tabletce rano czy to może być przez tą chorobę ? czy może chodzi o wiek? lub że mam niedowagę ważę 45kg?? Ciągle
Zadaję sobie to pytanie dlaczego poroniłam??
Ja raz poronilam samoistnie, raz byłam w ciąży biochemicznej. Aktualnie leżę z 2 miesięcznym synkiem na kolanach. Mam 38 lat. Powodem strat była chyba zła jakość moich komórek. W ciążę zaszłam stymulując się zastrzykami z fostimonu w 1 cyklu. Miałam 3 pęcherzyki z czego 2 nie rosły więc chyba tez były złej jakości. Z jednego który pozostał mam pięknego synka. Ciąża przebiegła bez komplikacji, wręcz książkowo. O ciążę starałam się po stratach jak beta spadła do zera. Profilaktycznie mąż brał witaminy na poprawę nasienia.
 
Ja straciłam dziecko w 9tc, przestało bić serduszko i rozwój ciąży zatrzymał się na 7tc. Dostałam tabletkę, potem miałam łyżeczkowanie. Od razu starałam się o dziecko i miesiąc później byłam już w ciąży z synkiem. Dzisiaj ma dwa latka. Ciąża do 29tc była książkowa. Potem zaczęła mi się skracać szyjka, ale u mnie to rodzinne.
 
reklama
Ja poroniłam dwa razy, 7tc i 8 tc. Pierwszym razem myślałam, że to przypadek albo chciałam w to wierzyć. Z racji, że mąż wyjeżdżał, bez badań spróbowaliśmy kolejny raz i w pierwszym cyklu byłam znowu w ciazy i znowu poroniłam. Zrobiłam badania immunologiczne, w kierunku trombofilii i genetyczne (taki pakiet w Internecie można wykupić po poronieniu), jeszcze miałam histeroskopie. Okazało się, że mam zbyt wysoki poziom komórek NK. Jestem pod opieką immunologa obecnie w trzeciej ciąży i już w 24 tyg. Sterydoterapia w celu obniżenia komórek NK i mam nadzieje, że w kwietniu powitam na świecie córeczkę.

Trudno odpowiedzieć na Twoje pytanie. Wydaje mi się, że większość osób poroniła przez przypadek i kolejny raz wszystko będzie dobrze, jednak u mnie tak nie było.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry