reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

reklama
.... a u mnie duuuuuużo roboty w pracy, ale jakbym mogła nie znaleźć czasu aby wpaść na forum i poczytać sobie :-):-):-) U mnie jak i u Was podobna sprawa z mężem... ja płaczę jak mam okres a on mówi ze spokojem że następnym razem się uda... Czasem wydaje mi się że to ja tak bardzo chcę tej dzidzi a on podchodzi do tego z dystansem :-(

Jeżeli on podchodzi z dystansem to chyba dobrze...przynajmniej oboje nie sfiksujecie...a podchodzenie z dystansem nie oznacza,że on nie chce dzidzi...poprostu to jest facet i on patrzy na to trochę inaczej niż my kobiety.
 
Tacy już są Ci faceci... im znacznie trudniej jest okazać uczucia... ja wierzę, że w głębi serca pragną tych Fasolów tak samo jak i my...;-)

Spadam do robotki... Będę troszkę później... papapatki:happy:
 
reklama
Jeżeli on podchodzi z dystansem to chyba dobrze...przynajmniej oboje nie sfiksujecie...a podchodzenie z dystansem nie oznacza,że on nie chce dzidzi...poprostu to jest facet i on patrzy na to trochę inaczej niż my kobiety.

Uwierz mi lepiej jak ktoś podchodzi do tego z dystansem.

W nas w domu brak takiej osoby i zaczynam się dlatego obawiać o nasz związek oboje fiksujemy!!!

Oboje przeżywamy to za bardzo :-(:-(:-(

On sie wini, że to pewnie jego wina, ja się boję, że to ze mną jest coś nie tak i tak w kółko!!!

Wolałabym by on miał do tego inne podejście, by choć on umiał podejść do tego trochę na luzie!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry