reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

eijf - bardzo dziękuję za szybką odpowiedź. Oczywiście, że z wami zostanę. W grupie raźniej.
Wiem, że te nasze rozważania czy i kiedy się starać były słuszne i bardzo nam potrzebne. Szczególnie mi ponieważ miałam najwięcej wątpliwości.
Doszłam do tego samego co Ty...o dziecko trzeba się nieźle nastarać :-D a ja taka niecierpliwa jestem. Do tego jeszcze dochodzi ten cholernie nieregularny okres...przez dłuższy czas pojawiał się po 31 dni a teraz płata mi figla ten mój organizm i w zeszłym miesiącu pojawił się 39 dnia echhh.I jak tu dobrze określić dni płodne?
ja zaczelam 5 cykl staran.co do regularnosci nie moge narzekac bo odkad odstawilam tabletki mam 27-28 dni.pomocne w ustaleniu dni plodnych sa obserwacje sluzu i temperatury.mozesz tez sprobowac testow owulacyjnych ktore wychwytuja wzrost hormony lh (na 24-48 godz przed owulacja).
ja tez jestem niecierpliwa.myslalam zreszta ze wystarczy odstawic tabletki i juz bede w ciazy.o starajacych sie parach oczywiscie wiedzialam ale naiwnie myslalam ze mnie to nie dotyczy...
p.s.jesli chcesz mozesz wstawic suwaczek to bedzie nam latwiej wiedziec w jakim dniu cyklu jestes,na jakim etapie,albo w ogole wykres temperatur jesli je mierzysz.no ale na razie zaczekaj po prostu na koniec tego cyklu.moze tym razem sie udalo?
 
reklama
a tak w ogole dziewczyny mam takie przemyslenia ze dobrze ze zostala zmieniona nazwa.niektorym juz sie udalo,innym byc moze w tym cyklu a jeszcze innym z naszego grona w kolejnym(oczywiscie byloby idealnie gdyby wszystkie zaszly w ciaze juz teraz ale jak nam wiadomo nie zyjemy w swiecie idealnym).nie chce rozstawac sie z co niektorymi tylko dlatego ze udalo sie nam w innym momencie.jeszcze bedziemy sie wspierac i dopingowac.
 
eijf - temperatury nie mierze bo zapominam :) śluz pod stałą obserwacją, stan macicy też :) kwas foliowy biorę od jakiś 7 - 8 miesięcy.
Wszelkie kalkulatory dni płodnych wskazują, że owulacja była 26 lipca no i jak by się to zgadało bo jajnik mnie bolał no i w tym dniu było cudownie;-) i po owulacji też było hmmm zresztą przed też :-D
od 2 dni boli mnie podbrzusze albo na zmianę jajniki. Zmierzyłam temperaturę (nie zapomniałam) 36,69 zobaczymy jak będzie jutro. (19 lipca miałam 36,40 - he he też nie zapomniałam)
I powiem wam, że w zeszłym miesiącu wiedziałam, że się nie udało po prostu wiedziałam...a teraz jakoś tak dziwnie...może może...nie chcę zapeszać...
 
:-)po to jest to forum.:tak:
mnie też bardzo pomogło szczególnie w wyluzowaniu się:-D
przedtem o niczym innym nie mogłam myśleć (tylko dziecko i ciąża i tak w kółko) i nawet z mężem nie umiałam już rozmawiać:szok:.
Ale teraz wiem co mam być to będzie. To mój 5 cykl . Mój ginek kazał mi wyluzować ,bo nic z tego nie wyjdzie powiedział:angry::angry::wściekła/y:
 
eijf - temperatury nie mierze bo zapominam :) śluz pod stałą obserwacją, stan macicy też :) kwas foliowy biorę od jakiś 7 - 8 miesięcy.
Wszelkie kalkulatory dni płodnych wskazują, że owulacja była 26 lipca no i jak by się to zgadało bo jajnik mnie bolał no i w tym dniu było cudownie;-) i po owulacji też było hmmm zresztą przed też :-D
od 2 dni boli mnie podbrzusze albo na zmianę jajniki. Zmierzyłam temperaturę (nie zapomniałam) 36,69 zobaczymy jak będzie jutro. (19 lipca miałam 36,40 - he he też nie zapomniałam)
I powiem wam, że w zeszłym miesiącu wiedziałam, że się nie udało po prostu wiedziałam...a teraz jakoś tak dziwnie...może może...nie chcę zapeszać...
to dobrze ze mniej wiecej wiesz jaka mialas wstepna bo teraz jak ci sie zachce zmierzyc to przynajmniej ja mozesz porownac.skok jak widac byl ale to jeszcze chyba z 6 dni tak?wazne by nie spadala wlasnie wtedy.no nic,na razie mozemy gdybac ale chyba nie pozostaje nic innego jak czekac.to jest najgorsze,zwlaszcza te ostatnie dni.ja za tydzien jade na wakacje wiec mam nadzieje ze mnie to szalenstwo ominie.co do odczucia,objawow to juz nie wiem w co wierzyc.za kazdym razem mam inaczej,za kazdym razem cos innego boli,kluje ...tym razem mam nadzieje zrobic sobie badanie krwi(jako ze bede w pl)i nie gdybac
 
ja w tym cyklu obiecałam sobie nie wsłuchiwać sie w siebie:angry:, bo potem te rozczarowania mnie dobijają:wściekła/y:.
mierzę tylko temp i robię testy owul. biorę folik , magnez+B6 wit. c i wiesiołek.:-D
Mąż bierze salfazin;-)
Serduszkowania wtedy kiedy moge .:cool2:
A reszta nie zależy ode mnie
 
Do specyfików jestem sceptycznie nastawiona. Moja mama nie brała, koleżanki też się nie wspomagały niczym i udało im się.Chociaż to witaminki i zaszkodzić raczej nie zaszkodzą hmmm może się skuszę...
A ten specyfik dla mężczyzn...co to jest? jakie ma działanie?
 
wpisz w google salfazin wszystko wyczytasz.
Działań ma moc. Dla mnie najważniejsze że wzmaga pracę "narządów " męskich.Poprawia jakość "meskich płynów":cool2:
reszta działań mnie nie interesuje.:cool2:
bierze tylko to a jakość przynajmniej wzrokowo faktycnie inna.
 
Witam Was serdecznie.
Bardzo się cieszę, że trafiłam na to forum. Nie jestem sama :-D
Na początku może coś o nas. Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem od 2 lat a razem od 9 lat. Takie stare dobre małżeństwo. Co do dzieci zawsze byliśmy zgodni, że chcemy je mieć ale po pewnych wakacjach mi się bardzo odmieniło.
Opiekowałam się wtedy córeczką mojego brata i dała mi w kość. Awersji na dzieci dostałam na jakieś 3 lata do momentu aż nasi znajomi nie zaczęli zachodzić w ciążę i pojawiły się takie małe bąbelki na świecie. A jak jeszcze wzięłam maleństwo na ręce to coś pękło i rozlało się na całą mnie. Taaak odrodził się instynkt macierzyński i to z podwojoną siłą :-) Po dłuuuugich rozmowach, czasami nieprzyjemnych doszliśmy do wniosku, że i tak jesteśmy małżeństwem, i tak dzieci chcemy kiedyś mieć, i tak kiedyś trzeba do tego tematu podejść więc czemu nie teraz. Zrobiłam wszystkie badania. Wyszły wzorowo. No i mamy styczeń 2009 od tego czasu pożegnaliśmy zabezpieczenia... i mamy sierpień 2009... siódmy cykl za nami. Czekamy.
I tak sobie myślę czy to nie złośliwość losu za te niechcenie dziecka. Żałuję, że tak się bałam, że nie staraliśmy się od razu po ślubie :-(
A teraz czekam...staram się nie myśleć ale to takie trudne...
Okres ma przyjść 9 sierpnia...(chociaż z tym różnie, niestety jestem nieregularna) jeżeli się pojawi to idę na dodatkowe badania. Przede wszystkim jajniki bo USG jeszcze nie miałam a nóż widelec to w nich tkwi jakiś problem....

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę powodzenia.


Hej witaj :-) no pewnie ze w grupie razniej, a juz zwlaszcza w takiej fajnej jak tu sie nazbierala :-) Wszystkie sie tu z podobnymi prblemami zmagamy wiec zawsze znajdzie sie ktos kto cos doradzi, pomoze :tak: lub po prostu pocieszy;-) a tymczasem trzymam kciuki za fasolke :-D
 
reklama
Do specyfików jestem sceptycznie nastawiona. Moja mama nie brała, koleżanki też się nie wspomagały niczym i udało im się.Chociaż to witaminki i zaszkodzić raczej nie zaszkodzą hmmm może się skuszę...
A ten specyfik dla mężczyzn...co to jest? jakie ma działanie?
ja tam mojego nie faszeruje.od czasu do czasu jak mu sie przypomni bierze witaminy(ale zawsze je bral) w ktorych tez jest kwas foliowy bo wbrew pozorom powinien je brac rozniez mezczyzna.jesli chodzi o mnie to tez moje witaminki(jestem wegetarianka i zawsze je bralam gdyby zabraklo wit b) z kwasem foliowym(ale to tez jakas z wita b jest wlasciwie).Biore wiesiolka a jest on po to by poprawic jakosc sluzu plodnego.Na poczatku w ogole ciezko mi bylo cos zauwazyc i dlatego sie zdecydowalam.absolutnie nie zaszkodzi a efekt juz widze.Sluz jak wiadomo niezbedny jest by plemniki mogly sobie przezyc:)bierze sie go tylko do owulacji
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry