reklama

Staranka by zostać mamą od 2010

Mam zamiar testować w 33 dc(jesli wredota nie przyjdzie oczywiscie),a cykl teraz powinnam miec 27-28 dniowy.A co do piersi to mnie w tam tym cyklu od owu bolaly do 4 dni przed spodziewaną,wtedy przestały.A teraz zaczely bolec 4 dni przed spodziewana :eek::eek:sama nie wiem co myslec pozostaje jedynie czekac.
 
reklama
Mam zamiar testować w 33 dc(jesli wredota nie przyjdzie oczywiscie),a cykl teraz powinnam miec 27-28 dniowy.A co do piersi to mnie w tam tym cyklu od owu bolaly do 4 dni przed spodziewaną,wtedy przestały.A teraz zaczely bolec 4 dni przed spodziewana :eek::eek:sama nie wiem co myslec pozostaje jedynie czekac.
no rzeczywiscie teraz tylko mozemy gdybac.ja mam 3 nieudane cykle za soba i zawsze mialam jakies "objawy" a w ubieglym bylam niemal przekonana ze sie udalo.teraz natomiast za wiele nie czuje...boje sie rozczarowac okropnie!i tak bym chciala byc ten tydzien sie skonczyl(bo mnie to do testowania przybliza oraz wakacji:))
 
Ja oprocz zasinionej szyjki macicy(zaobserwowane przez gina) nie mam zadnych objawów.Bol piersi jak kazdy wie to zaden objaw.Co do szyjki to lekarza sam powiedzial ze wywoluje to paktycznie tylko ciaza,moze jeszcze okres ktory ma sie pojawic za 2 gora 3 dni.Ja bylam u lekarza w srode wiec 3 dni juz minęlo.
 
Ja oprocz zasinionej szyjki macicy(zaobserwowane przez gina) nie mam zadnych objawów.Bol piersi jak kazdy wie to zaden objaw.Co do szyjki to lekarza sam powiedzial ze wywoluje to paktycznie tylko ciaza,moze jeszcze okres ktory ma sie pojawic za 2 gora 3 dni.Ja bylam u lekarza w srode wiec 3 dni juz minęlo.
No to jest bardzo durza szansa że jest fasolinka:tak::tak::tak:. Coś mi się zdaje że już niedługo będziemy Ci wszystkie gratulować:-). Kciuki cały czas zaciśnięte;-).
 
Ja oprocz zasinionej szyjki macicy(zaobserwowane przez gina) nie mam zadnych objawów.Bol piersi jak kazdy wie to zaden objaw.Co do szyjki to lekarza sam powiedzial ze wywoluje to paktycznie tylko ciaza,moze jeszcze okres ktory ma sie pojawic za 2 gora 3 dni.Ja bylam u lekarza w srode wiec 3 dni juz minęlo.
to nie pozostaje nic innego jak wytrzymac jeszcze kilka dni.dla mnie te ostatnie pare dni sa koszmarem.troche sie pogubilam.kiedy powinnas dostac okres?
 
Marlenko dziekuje Ci po raz kolejny.Ja za Ciebie tez trzymam kciuki!

Eijf dzisiaj mam 25 dc,@ spodziewana jest na ten wtorek badz srode.Jezli nie bedzie jej do 33 dc(tj do przyszlego poniedziałku) wtedy mam zamiar testować.
 
no rzeczywiscie teraz tylko mozemy gdybac.ja mam 3 nieudane cykle za soba i zawsze mialam jakies "objawy" a w ubieglym bylam niemal przekonana ze sie udalo.teraz natomiast za wiele nie czuje...
No naprawdę mozemy sobie ręce podać, bo ja teraz też nic nie czuję :confused2: Jedynie, tak jak piszesz, od czasu do czasu zakłuje mnie jajnik lewy... w ostatni dzień dobrego śluzu i niskiej temperatury (czyli prawdopodobnie to była owulacja) pod wieczór strasznie mnie bolał właśnie ten lewy jajnik, aż mi się trudno chodziło. Więc może z niego była owulacja i teraz daje znaki, że coś sie dzieje... kto to wie. jak dotychczas jestem spokojna, co ma być to będzie, już teraz nic nie zrobię przecież :-p
A co do objawów w poprzednich cyklach - w naszym pierwszym starankowym, czyli w maju od owulacji bardzo mocno mnie kłuł jajnik codziennie, miałam zawroty głowy i mdłości - takie prawdziwe mdłości w pracy, w chwilach kiedy nie myślałam o tym, bo bylam czym innym zajęta. więc może fasolka była?? tego już się nie dowiem, @ dostałam normalnie, podono ileś tam % wczesnych ciąż kończy się zanim kobieta ją zauważy, taka selekcja natury :-( testu nie robiłam wtedy i bardzo się cieszę, bo gdyby mi wyszedł pozytywny to potem bym się załamała pewnie... a może to wcale nie była fasolka tylko jakieś hormony.
W każdym razie myślę, że brak objawów nie jest złym objawem, musimy uzbroić się w cierpliwość :rofl2:
 
Po wszystkim nie moglam ominac wc bo ja i tak dosyc czesto musze:)no ale zanim szlam to rzeczywiscie troche przelezalam...ale z nas wariatki
ooo, ja tak samo, ja w ogóle to zawsze w nocy wstaję, nawet kilka razy a nawet gin mi powiedział, żebym od razu po nie biegła do toalety! Więc też leżałam trochę ale potem już nie dawałam rady, musiałam wstać do WC :baffled: Tylko raz chyba udało mi się zasnąć i wstałam po 2-3 godzinach dopiero...
 
Witam, w niedzielny poranek to raczej pustki na forum :)
@ brak i bardzo dobrze :) bo bałam sie ze testy wszystkie pozytywny a tu @ przylezie. Chyba powinna sie na betke wybrac w tym tygodniu.

Zastanawiam sie jak to jest z piciem kawy w ciąży, bo ja zawsze sporo ich wypijałam i wcale mnie od kawy nie odrzuciło. Z rozsądku postanowiłam ograniczyc ilosc wsypywanej kawy z 1 łyżeczki rozpuszczalnej na pół łyżeczki, no i mniej ich pije zawsze to gdzies 3-5, a teraz maksymalnie 3 takie lurki, i oczywiscie pół szklanki w kawie to mleko. Mam nadzieję ze taka ilosc kofeiny nie zaszkodzi mojemu maleństwu. Co wy o tym myślicie?
Pozdrawiam i przesyłam ciążowe fluidki dla wszystkich staraczek ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Łapię fluidki!!!!
Katrinka chyba Ci jeszcze nie gratulowałam, :-) trzymam kciuki za piękny i bez niemiłych dolegliwości okres oczekiwania na dzidziusia :-)
Ja też jestem kawoszem, teraz na etapie oczekiwania na @ lub jej brak, obserwuję siebie czy kawa mi smakuje czy też nie. no i smakuje :tak: nie zauważyłam żadnego odrzutu od kawy. Ale skoro to nie reguła to nie mam sie co przejmować ;-)
W Waszych postach dziewczyny odnajduję podobne objawy, pytania, problemy, które ja przeżywam i dzięki temu wiem, że nie jestem sama w tych moich przeżyciach :laugh2: Co rusz widzę jakieś podobieństwo ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry