mumia
Zaciekawiona BB
Magda, bardzo Ci dziękuję. Czyli te gipsy są konieczne. Bo ja już myślałam, że w Holandii to tak wszystko byle jak najtańszym kosztem.
Jednego się boję, że tu takiej łuski nie dostanę. Ale szyna chyba też jest dobra? Bo o szynie mówią mi tu od momentu jak się dowiedziałam, że Maks będzie mieć sks. Boję się, że będzie się wkurzał, że nie może nóżkami ruszać. Wiem, że nie będzie pamiętać ale zawsze się serce kraje, prawda?
Tak czytałam o tych szynach i wydaje mi się, że wózek chyba będę jednak też mieć za wąski... Szerokość rozstawu szyny też jest ważna? Bo ja myślałam, że tu bardziej chodzi o stópki. No, ale w sumie nie wiem dokładnie jak działa taka szyna więc...
I wiecie co... Ja jestem przygotowana, wiem, że Maks będzie mieć sks. Ale i tak się boję deprechy jak się urodzi. Jak sobie z tym poradziłyście? Jak możecie to proszę o rady...
Jednego się boję, że tu takiej łuski nie dostanę. Ale szyna chyba też jest dobra? Bo o szynie mówią mi tu od momentu jak się dowiedziałam, że Maks będzie mieć sks. Boję się, że będzie się wkurzał, że nie może nóżkami ruszać. Wiem, że nie będzie pamiętać ale zawsze się serce kraje, prawda?
Tak czytałam o tych szynach i wydaje mi się, że wózek chyba będę jednak też mieć za wąski... Szerokość rozstawu szyny też jest ważna? Bo ja myślałam, że tu bardziej chodzi o stópki. No, ale w sumie nie wiem dokładnie jak działa taka szyna więc...
I wiecie co... Ja jestem przygotowana, wiem, że Maks będzie mieć sks. Ale i tak się boję deprechy jak się urodzi. Jak sobie z tym poradziłyście? Jak możecie to proszę o rady...