kochana przede wszystkim wiara,że jeszcze się uda i nie obwinianie się o to, ja też poroniłam trzy razy i miałam załamania psychiczne w pewnych momentach nie chciało mi się żyć miałam też myśli, że nie dam mojemu mężowi dziecka i w tym szczęśćia więc powinnam od niego odejść i dać mu szczęśćie z inną kobietą, on mnie wciąż wspierał przeżywał ze mną chociaż facet szybciej chcę zapomnieć i nie rozpamiętywać, a ja wciąż płakałam codzień dziwie się, że miał tyle siły nie którzy przez to się rozchodzą. Też się obwiniałam straciłam wiarę w pewnym czasie, ale to nie ma sensu, bo to nie nasza wina po prostu tak już nie raz jest, widzę , że masz już córcie nie rób takiego błedu, że poświęcisz mniej czasu i uwagi Julci przez to, ja wiem nie da się nie myśleć o tym, ale dla twojego drugiego dziecka postaraj się.
Ja nie miałam żadnego dzieciątka i poroniłam trzy razy dopiero w 4 ciąży donosiłam i mam synka w końcu się udało, chcę mieć drugie dziecko kiedyś boję się powtórek, ale zarezykuje mam nadzieję, że się uda tobie też tego życze.