hej. kurde ja wchodze a tu takie wiesci no zesz kurde. ewcia trzymaj sie kochana oby to nie bylo nic powaznego. fakt jakies przeklenstwo na tych naszych styczniowych maluchach jest czy ki pieron.
dzisiaj miska dala nam popis na spacerze. placz wrzask siadanie na ziemi, to samo na klatce. mam nadzoeje, ze to minie bo naprawde ciezko mi z tym ale straram sie nie krzyczec i nie dawac klapsow a tlumaczyc.
dobrze Cie rozumiem - nasze starsze dziewczynki sa w podobnym wieku i podobnie reaguja na obecnosc nowego czlonka rodziny

nigdy ze zlosci nie dalam klapsa ale podniesc glos i palcem pogrozic to juz kilka razy.
nienawidze sie za to i pracuje nad tym by takie sytuacje sie nie powtarzaly...
czesto w trudnych momentach wychowawczych wspieralam sie madra literatura a teraz nie mam na to czasu...
ANIWAR - podluz dwie ksiazki pod nogi lozeczka, by Bartus lezac mial glowke wyzej niz brzusio - ponoc pomaga, nam sie sprawdzilo. Natala juz mniej ulewa.
wiadomosci z goracej mnie zaskoczyly i przerazily - mam nadzieje, ze to nic powaznego!!
poszlabym juz spac - (bo jutro urodzinowa impreza Majeczki,wierzyc nie chce, ze to juz 3 lata, o tej porze chodzilam po szpitalnym korytarzu i zastanawialam sie dlaczego brzuch mnie pobolewa a o 6.00 mialam Maje obok siebie,
kolorowe ciasteczka i babeczki upieczone, jeden tort zrobiony, miesko lezy w marynacie jutro od rana male zakupy i bedziemy popoludniu swietowac..), ale czekam az pralka skonczy praci i powiesze pranko
:-)
moja Majeczka ma 3 latka:-):-):-):-):-):-)

