reklama

Styczeń 2012

reklama
Ja tam dzisiaj byłam na spacerze i to ok. 50 minut, strasznie zachciało mi się pączka. Super pogoda, mały przespał cały spacer, tylko ja się naszarpałam na niektórych chodnikach gdzie śnieg nie był odgarnięty, strasznie mi się ten śnieg do kółek lepił, wiec na korytarzu w bloku zrobiłam mega breje. No ale pączka tam gdzie chciałam nie kupiłam, bo trzeba bylo czekać 40 minut na nową porcję, a Tadzio wrazliwy na zapachy. Akurat w tej zapyziałej cukierni waliło smalcem. Kupiłam gdzie indziej, ale to nie to samo niestety.

Dzisiaj mam też odwiedziny teściowej, ciekawe czy dzisiaj też mi zafunduje rady jak z pod lady :) że sutki mam nie takie, że dziecku zimno i powinnam go władować w puchową pierzynę ;) i że skoro śpi czasem na naszym łóżku to uwaga to się na nas zemści i do 18 - tki będzie spał z nami :-D Staram się nauczyć jednej formułki "dziękuję za rady, jak będę potrzebowała, to poproszę", ale cięzko mi idzie ;-)
 
Dziewczynki jak długo trwa krwawienie po cc ? i co robić z tym okropnym brzuchem po porodzie ?? używałyście jakiegos pasa czy coś podobnego? pierwszy poród był sn i jakoś samo się poukładało,ale teraz to mam wątpliwości.
 
Dziewczyny któraś z Was, kiedyś (bardzo precyzyjnie piszę :-)) napisała, że do uspokajania dziecka przy przewijaniu używa jakiejś aplikacji na telefon z dźwiękiem suszarki. No i ja właśnie z prośbą o nazwę tej aplikacji, bo chyba też muszę zastosować

to chyba ja pisałam:) ale wersja jest na nokię (ja mam androida i sobie zgrałam odgłosy zwyczajnie na telefon):) aplikacja się nazywa baby sleep by pico brothers;) masz tam dźwięk pralki, suszarki, odkurzacza, wiatraka, wodospadu, morza, zmywarki, deszczu, dzwoneczków, serca, abecadło i kołysankę:) możesz ustawić głośność i ile ma grać:) super sprawa;)

ogólnie przy przewijaniu suszarkę polecam jak Wam dzieciaki się drą wniebogłosy:) u nas działa:)

moja Hanka dziś od 12 była w zasadzie na nogach..tylko krótko drzemała..i była wielce z tego faktu niezadowolona...bo zmęczona,a nie umiała się wyciszyć:( płakała co chwila...zasypiała, budziła się, znów cyc i tak w kółko, aż do teraz....masakra...

a ja się dziś na maksa wkurzyłam, bo facet wczoraj kazał mi przyjść na egzamin na 10...przyszłam, a go nie było...o 10:30 poszłam do domu...zostawiłam mu wiadomość w sekretariacie i napisałam mejla...najgorsze jest to, że z faceta jest głupi stary dziad (ma 88 lat i nadal na uczelni, bo uwielbia gnębić studentów) i boję się, że nie wyznaczy mi kolejnego terminu...ale przecież ja tam nie mogłam siedzieć w nieskończoność...i czekać, aż się jaśnie książę np. o 13 pojawi...albo wcale nie przyjdzie...szczególnie, że tata z pracy się wyrwał, żeby z mamą się młodą zająć (moja mama jest panikarą i pierwszy raz z Hanką sama nie chciała zostać, ale rozumiem ją...tak strasznie kocha wnusię i bała się, że sama nie da rady..) i nie mogłam na uczelni siedzieć godzinami i czekać na Niego...cholera...jak mnie udupi to nie dość, że będę musiała płacić 240 zł to jeszcze będę musiała wziąć dziekankę, bo jak mam niezaliczony przedmiot to mi nie dadzą indywidualnego planu studiowania, który zwalnia mnie z obecności na zajęciach....
 
reklama
Wizyta odbębniona. Rady teściowa schowała do lady :) To trochę tam męża kierowała, ale on to się jej w ogóle nie daje. ja dość stanowcza jestem jak mi rodzice z radami wylatują, przy teściowej czasem mi trudno. Wiem, że kobieta złych zamiarów nie ma, no ale co poradzę, że wszelkie rady/sugestie działają na mnie jak płachta na byka i zaraz coś pysknę, zamiast zignorować albo powiedzieć dziękuję poradzę sobie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry