dzień dobry.
natal84 kochana u Nas dmuchanie w usta średnio pomaga, moje dziecko to grubszy kaliber.. wszyscy mówią, że "ma to po mamie".. ja się tak zanosilam jak byłam mała, że nikt ze mną zostawać nie chciał, bo się wszyscy bali, że się zaniose

moja mama żeby mi przywrócić oddech musiała mnie za nogi brać i potrząsnąć. wiem, że brzmi to strasznie ale to jedynie na mnie działało. Cały czas mam jednak nadzieję, że on skończy w ten sposób mnie terroryzować :-)
co do pampersów nie wiem jak to się dzieje ale Nam też zdarza się obsikać i to tak, że aż ma plecy mokre nie wiem jak on to robi
green flower u Nas ten sam problem z wychodzeniem z domu! Ja to jeszcze od czasu do czasu małego z mamą zostawiam i ide między ludzi bo normalnie idzie oszaleć siedząc non stop w 4 ścianach. Chociaż słoneczko dzisiaj ladnie świeci to wiatr taki wieje że chyba by mnie porwał z tym wózkiem więc znów na dwór nie pójdziemy :-(
maonka trzymam kciuki za szybki rozwój sytuacji u Ciebie!
magdus30 mój kręgosłup też już woła o pomoc, może z czasem znajde chwile, żeby skoczyć na jakiś masażyk bo jak narazie od kliku dni probuje zadzwonić do dentysty i fryzjerki i tak dni mijają a ja codziennie sobie mowie ze zadzwonie jutro.
ada ja sobie z tego doskonale zdaje sprawe, że on już sobie mnie w pewien sposób wytresował. Bo jak się rozpłacze ja biore na rączki a jak on już jest na tych moich rączkach to cały dzień tak możemy siedzieć i nie płacze w ogóle. Tak samo ze spaniem w moim łóżku jak już wyczuje, że kłade się spać to tak się bedzie wiercił w łózeczku swoim dopóki go nie położe u siebie, a tam jakby go automatycznie usypiali. Ani drgnie :-)
alicja32 trzymam kciuki aby pępek szybko się wygoił

a z tym płaczem bywa różnie, może boli ją brzuszek? Albo poprostu płacze ze zmeczenia? U nas też czasem sie zdarza płacz niewiadomo z jakiego powodu i rozumiem w 100% Twoją bezsilność.
januarka u Nas też już dni bezsenności były ja byłam tym przerażona ale moja położna powiedziała, że czasem tak już maluchy mają i nie ma się czym przejmować
biłka codziennie tu wchodzę z nadzieją, że Ty już po wszystkim a ten Twój Marcelek z brzusia wyjść nie chce. Powodzenia na KTG :*
dziewczyny ja z tym moim dzieciem osiwieje, od 7 rano robimy kupke

postęka, pokwęka i zasypia leniuch mały! A ja co chwila pampersa sprawdzam a tam pusto i tak mnie robi w konia od samego rańca. U Nas słońce dzisiaj świeci ale co z tego jak wiatr taki, że głowe urywa. Czeka Nas więc kolejny dzień aresztu domowego. Dzisiaj mamy gości więc w końcu się nagadam! :-)
miłego dnia mamusie! :*