titilaya
Fanka BB :)
Kurcze, tak czytam o tych porodach i się stresuję. W szpitalu, w którym będę rodzić ok. 90% porodów jest odbieranych kleszczowo, bo znieczulenie zewnątrzoponowe jest w standarcie i to w takich ilościach, że ponoć kobiety nie czują skurczy, a co za tym idzie nie wiedzą kiedy przeć. Wyczytałam to w statystykach szpitala no i się waham czy się nie odzywać i brać to znieczulenie, czy może lepiej wcześniej zaznaczyć, że będę rodziła bez. Jak podchodzicie do zzo?
