hej dziewczyny, ja wczoraj się ściekłam , bo chciałam się zapisać na wizytę do przychodni przy szpitalu położniczym, byłam ich pacjentką a laska mi mówi, że obcięli im limity z NFZu i że najbliższy termin 21 czerwca!!!!!! myślałam, że ich rozniosę...
Finał jest taki, że męża kolega jest ginekologiem, jego mama i siostra też, prowadzą swoją klinikę i na szczęście mają podpisaną umowę z NFZ więc tam będę chodzić. Kobitka jest świetna, wszystko mi wyjaśniła, bardzo długo ze mną rozmawiała, zbadała. Poczułąm się przy niej bezpiecznie i chcę, żeby prowadziła moją ciążę. Za tydzień będę miała USG, i po nim już mam nadzieję w 100% się uspokoję, bo powinno bić serduszko. Ona jest zdania, że USG powinno się robić w 8 tygodniu bo wtedy jest pewność serduszka. Wcześniej, może być a może jeszcze nie i kobiety bardzo się stresują. Ja miałam pierwsze po 4 tygodniu, uspokoiłam się, bo zarodek sobie ładnie siedział, ale na serduszko było za wcześnie.
Miłego dnia.