Cześć dziewczyny:-)
U nas nocka minęła spokojnie. Odpukać ja na razie nie choruję. Nela po tej wczorajszej nocy i całym, ciężkim dniu była tak zmęczona, że spała w jednej pozycji aż do 7 rano. Ja oczywiście nasłuchiwałam i ciągle sprawdzałam, czy się nie odkrywa, bo noce jednak już są chłodniejsze. Cóż, syndrom matki
Mąż się kuruje, Nika bez zmian. No mam nadzieję, że obędziemy się bez antybiotyków.
Ada to faktycznie masz mocny sen


Akcja z telefonem od mamy mnie bardzo rozbawiła:-) I faktycznie tak jest, że z czasem, jak dzieci zaczynają lepiej spać, to człowiek traci tą ogromną czujność. Cóż, może jak kolejny maluszek przyjdzie na świat, to wstając do niego, przy okazji uda Ci się przypilnować starszego. Wiem, że przydałoby się już, teraz, ale wiesz, to już tylko ok 4 miesiące, więc nie jest tak źle. Trzymajcie się!
Aninek, ja jestem przeciwniczką leków w ogóle, więc moje dzieci dostają minimum. Staram się zawsze naturalnie je leczyć, na ile się da. Nikusi jest smarowana póki co na klatce piersiowej Pulmexem Baby i dostaje inhalator, ale ten jest dla niej niezbędny. Do kąpieli dodaję Olbas i mam wtyczkę w kontakcie Sudafeda u obu córek w sypialni. Myślisz, że coś z tego mogło jej zaszkodzić. Kurcze, sama już nie wiem. Dziękuję za sugestię.
Szylwias ja jestem diabetykiem i jeszcze nie zdarzyło mi się, aby przeziębienie fałszowało wynik cukru, zarówno na czczo, jak i po obciążeniu. Myślę, żespokojnie możesz to badanie wykonać mimo choroby. Gorzej by by było z morfologią, czy moczem, ale cukry tak, czy siak wyjdą ok.
Anetka tu w Uk, dziecka nie wypuszczą ze szpitala, jeśli nie ma się dla niego fotelika. Kiedy jednak rodziłam w Pl, to babki brały dzieci normalnie w kocach. Ja osobiście bym się nie odważyła wozić dziecka na ręku. W Pl wówczas jednak nie było nakazu fotelika przy wypisie dziecka. Jak jest teraz, to nie wiem.
A ten popcorn, to na oleju robiłaś? Ja często robię właśnie tak i czasem tylko garnek lekko mi się przypali, ale nie cały. Trzeba garnek przykryć i cały czas mieszać te ziarenka(wiesz, podrzucać w przykrytym garnku), żeby te ze spodu się nie przypalały. Oczywiście na niewielkim gazie(lub prądzie?...hehe...śmiesznie brzmi, ale nie wiem, czy masz kuchenkę gazową, czy na prąd).Spróbuj raz jeszcze, bo to bardzo zdrowa przekąska. Pełna błonnika i chromu, który wyrównuje poziom cukru we krwi;-)
Mila83 daj znać po fryzjerze. Ja po wielu latach w końcu odkryłam fryzurę dla siebie, a tak to też byłam zawsze nie zadowolona. Może dlatego, że zawsze coś tam sobie upatrzyłam, a na moich włosach nie wychodziło to dobrze. W końcu zdałam się na gust zaufanej fryzjerki i efekt jest wciąż rewelacyjny. Powodzenia!
Miętowa powiem Ci, że my choć bardzo synka właśnie pragnęliśmy ( z wiadomych względów

), to mamy ten sam problem z imieniem. Na liście mamy ze 20, a i tak jakoś nam wszystkie nie leżą. Ja w ogóle uważam, że wybór imienia dla dziecka to mega trudna sprawa. Komuś radzić, to łatwo, ale wybrać swojemu juz trudniej. Myśmy najłatwiej mieli z pierwszą córka. Od początku padło na Nelly i nie było mowy o innym imieniu. Tak chyba jest najłatwiej. Dla drugiej cóki wybieraliśmy tydzień przed porodem. Ciekawe, jak będzie tym razem:-)
A o wstawanie do dziecka się nie martw. Czujność wchodzi w krew wraz z chwilą porodu;-) Sama siebie zaskoczysz
Marzenixx jak tam po nocy? Pospaliście trochę? Daj znać
Resztę gangu oczywiście pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia!