Mnie wczoraj juz wieczorkiem nie bylo, bo sie wzielam za sprzatanie, wyszorowalam wszystkie katy wokol kuchenki, bo juz takie pozalepiane byly, a w czwartek przyjezdza do nas tesciu i babcia, wiec co by wstydu nie bylo. Tylko tak siedzialam na tej podlodze z gabka i potem mnie brzuch zaczal bolec, moze go za bardzo poskrecalam. Jeszcze wczesniej porobilam pare cwiczen z listy od lekarki. Oj cos czuje, ze moze miesnie sie troszke rozciagnely i teraz brzuszek bedzie to chcial wykorzystac i urosnac znow troche. A potem zrobilam pierogi z miesem i normalnie jestem z siebie dumna bo to pierwszy raz kiedy ciasto mi wyszlo takie idealne :-)
A dzis pogoda brzydka...
Afja-Anetka slodka ta lampa. Z tym masazem stop to moze uda mi sie go poprosic, chociaz jak on ostatnio zrobil mii masaz plecow, to na drugi dzien nie moglam glowa ruszac na boki

chyba cos przegial. Musze go na kurs wyslac
januarka wczoraj siedzialam pol dnia na allegro i wypatrzylam jeszcze inna kurtke, tak dwa razy tansza i juz bylam nastawiona zeby ja kupic, tylko dwie godziny do konca aukcji, a moj przyszedl i powiedzial, ze jemu sie nie podoba, no i masz tu z tymi chlopami...eh. Ja juz chyba sie tez musze zaczac rozgladac za jakimis promocjami pampersow, narazie to sie nie orientuje jakie sa ceny. Fajnie tak posluchac bicia serduszka, mam nadzieje ze ta polozna Ci wszystko wytlumaczy co chcesz wiedziec. Powodzenia!
Ada wlasnie mi tez sie wydaje, ze bedzie spory, bo wszystko mi idzie w brzuszek i do przodu, nic mi nie idzie w boczki, wiec chyba na koniec to bede miec mega pilke, a z tym to moze byc ciezko zmiescic sie w cokolwiek i pewnie sie bede wywracac

. Niezle Twoj M poimprezowal, ale i tak dobrze, ze Cie nie obudzil. Moze tez dzis pojde do Jobcenter jak zdaze.
Indziorka nie dziwie Ci sie. Trzymaj sie dzielnie, najwazniejsze ze jeszcze jestes z nami! Powodzenia na uczelni.
bilkabdg udanych zakupow! Pochwal sie pozniej!
Marta bidulku wspolczuje tego lezenia i boli, ale fajnie ze kolezanka Cie odwiedzi, na pewno humorek sie poprawi i dzien zleci bardzo milo.
green flower mmm piernik... fajnie, oj nie moge sie doczekac kiedy bede w domu w Krk, bo mama narobi dla mnie pysznosci :-) Ja nigdy nie pamietam co komu odpisac, wiec musze otwierac to okienko z odpowiedzia w nowym oknie, zebym mogla Was czytac i odpisywac na biezaco. Dlatego jak zaczynam pisac posta to zanim skoncze mija godzina

Teraz takie czasy bez telefonu komorkowego czy internetu to sie wydaja takie nierealne, ale tak fajnie sobie powspominac, kiedys jak sie czlowiek gdzies umawial to mial tam byc i juz, na czas, czy lalo czy sniegiem walilo, bo przeciez jak dac komus znac, ze sie czeka gdzie indziej, albo ze sie spozni pol godziny? Mama niezle szaleje na zakupach. Moja nic nie kupowala, ale moze jak przyjade to ja wezme na jakies zakupy.
Mila no wlasnie sie ciesze, ze wreszcie bede mogla sie najesc pysznosci, to moze przez te dwa tygodnie organizm sie przyzwyczai i po powrocie tez zaczne w koncu jesc normalnie. Czuje ze moja mamcia to juz zrobi uczte niemal jak na Boze Narodzenie.
Dziewczyny zdroweczka wszystkim zycze!!!!