milusia83
Podwójna mamuśka:)
Witajcie dziewczyny
Kurcze jakieś wiruszysko ociera mi się o plecy już tyle dni, bo czuję się rozbita, jakas taka niedorobiona, sił nie mam, no masakra...dzisiaj mnie jeszcze rozbolało ucho i gardło...zobaczymy jak to będzie jutro...
Borysek jak zwykle dokazuje o tej godzince
I cholerka przez ostatnie dni złapało mnie mulenie, jakiś niesmak, ale mam wrażenie, że to nie tyle hormony, co własnie choróbsko, no jak nie urok to sraczka..
Magda z uk, ja też tak cholerka nie lubię kupować rzeczy w ciemno bo wiele razy się nacięlam, chociaż jak już jakis sprawdzony sklep, sprzedawca to fajnie czasem oszczędzić, ale nie ma to jak zakupy w realu. Wczoraj własnie tak chodzilam macałam kocyki i ogromna różnica
Tak samo z ciuszkami dla małego.....Kochana mąz na pewno da sobie rqadę...ech AZS, pierdzielstwo jakich mało..........
Aninek ja też jak byłam mała to kręciłam namioty z kocyka, jakieś widoczki się robiło, teraz wszystko jest podawane na tacy......kiedyś wystarczyła gazeta, jakieś kasztany, zapałki i super zabawy odchodzily...
Świetnie, że tak szybko z tą fizjoterapią poszło....
Gratki za udane zakupy
A odnośnie ścierania to właśnie tak jest, że tego się nie czuje, że to jest takie samoistne
Kochanie kupujcie zmywarę i postawcie ją nawet w sypialni, ja bez zmywary życia sobie nie wyobrażam, zmywara chodzi dwa razy dziennie, wcześniej nie ogarniałam tematy....Teraz zamierzam kupić suszarkę do prania, bo tym razem z praniem nie wyrabiam
Skorupka już niedługo, dacie radę, zobaczysz październik zleci, listopad też, a grudzień to jakiś taki weselszy jest, lepszy klimat w sklepach itp...teraz to się zrobi tak ponuro i buro...
Elisse mega gratulacje za dziewuszkę, no to rewelka to pewnie teraz zaginiesz na zakupach i wyborze imienia
myśleliście już nad czymś konkretnym?
Caroline ja też tak lubię mieć wszystko, zawsze człowiek bardziej spokojny........w poprzedniej ciąży wiedziałam, ze wszystko jest gotowe i byłam barzdiej spokojna
a mój mąż i tak mi nie przywiózł tych ubranek, które dla maleństwa naszykowałam hihi
więc nie wiem co by się działo gdybym o czymś zapomniała.....
chociaż i tak zasuwał po aptekach po podpaski, podkłady itp



Malinka udanego remontowania
Niebieska zdróweńka dla córci, cholerka ja też mam pół gardła opuchniętego....
Filkat czyli dostaniemy więcej kasiorki? Ja coś słyszałam, że osoby zarabiające troszkę więcej nic nie dostaną...
Biłka ja planuję coś takiego, ale zatrudnię męża, on uwielbia szaleć z aparatem, a mamy dosyć dobry sprzęt więc coś tam wykombinuję
Ada niektórzy własnie faceci tacy są, że zanim pomyślą to już klepną i nie zdają sobie sprawy, że niektóre słowa (bardzo błahe w gruncie rzeczy) mogą być dla nas niesamowicie bolesne..
Magda, Ada mój M też nie lubi jak ja lażę i drążę temat, on wtedy ma ochotę wyjść z domu
, ale on jest taki sam, że jak się uczepi to już koniec......najważniejsze, żeby zawsze po tkich akcjach doszło do oczyszczenia atmosfery.......kompromisu....
Januarka ja przedwczoraj chciałam na Izbę jechać bo mój pierwszy syn nie był aż tak ruchliwy, a ten potrafi godzinami podskakiwać (oczywiście wieczorem bo wtedy nie chodzę i nie go co bujać).....Mam nadzieję, że nie będzie aż taki burzliwy, jaki jest w brzuszku...Odnośnie zlego spania to ja ostatnio po kilka razy wstaję siusiu.......ech już sie budzę niewyspana...
Alicja32 no to kciuki za kuzynke, jejku jak dobrze, że ja nie muszę leżeć bo nie wiem jakbym sobie dała radę przy moim dwulatku....
Marta87 faktycznie to niesamowita historia z siusiakiem......naprawdę
, ale najważniejsze, żze malutka zdrowa, no i będziesz mogla szaleć z kiecuszkami, kokardkami itp..
Marzenixx jejku nie wiem co napisać o wujku, po prostu niech latwo przejdzie na tą drugą stronę, jeżeli nie ma innego wyjścia........
Jeżeli chodzi o łóżeczko, to tak dopiero teraz go przenieśliśmy, a tak to spał w swoim tym od urodzenia obok naszego sypialnianego....było to dla mnie niesamowicie wygodne, zwłaszcza w okresie ząbkowania itp..chciałam go przenieść dopiero wtedy jak będzie mógł się komunikować z nami, troszkę przeciągnęłam bo miało to w sumie nastąpić kilka miesięcy temu, ale nie żałuję
Kurcze jakieś wiruszysko ociera mi się o plecy już tyle dni, bo czuję się rozbita, jakas taka niedorobiona, sił nie mam, no masakra...dzisiaj mnie jeszcze rozbolało ucho i gardło...zobaczymy jak to będzie jutro...
Borysek jak zwykle dokazuje o tej godzince
I cholerka przez ostatnie dni złapało mnie mulenie, jakiś niesmak, ale mam wrażenie, że to nie tyle hormony, co własnie choróbsko, no jak nie urok to sraczka..
Magda z uk, ja też tak cholerka nie lubię kupować rzeczy w ciemno bo wiele razy się nacięlam, chociaż jak już jakis sprawdzony sklep, sprzedawca to fajnie czasem oszczędzić, ale nie ma to jak zakupy w realu. Wczoraj własnie tak chodzilam macałam kocyki i ogromna różnica
Aninek ja też jak byłam mała to kręciłam namioty z kocyka, jakieś widoczki się robiło, teraz wszystko jest podawane na tacy......kiedyś wystarczyła gazeta, jakieś kasztany, zapałki i super zabawy odchodzily...
Gratki za udane zakupy
Skorupka już niedługo, dacie radę, zobaczysz październik zleci, listopad też, a grudzień to jakiś taki weselszy jest, lepszy klimat w sklepach itp...teraz to się zrobi tak ponuro i buro...
Elisse mega gratulacje za dziewuszkę, no to rewelka to pewnie teraz zaginiesz na zakupach i wyborze imienia
Caroline ja też tak lubię mieć wszystko, zawsze człowiek bardziej spokojny........w poprzedniej ciąży wiedziałam, ze wszystko jest gotowe i byłam barzdiej spokojna
Malinka udanego remontowania
Niebieska zdróweńka dla córci, cholerka ja też mam pół gardła opuchniętego....
Filkat czyli dostaniemy więcej kasiorki? Ja coś słyszałam, że osoby zarabiające troszkę więcej nic nie dostaną...
Biłka ja planuję coś takiego, ale zatrudnię męża, on uwielbia szaleć z aparatem, a mamy dosyć dobry sprzęt więc coś tam wykombinuję
Ada niektórzy własnie faceci tacy są, że zanim pomyślą to już klepną i nie zdają sobie sprawy, że niektóre słowa (bardzo błahe w gruncie rzeczy) mogą być dla nas niesamowicie bolesne..
Magda, Ada mój M też nie lubi jak ja lażę i drążę temat, on wtedy ma ochotę wyjść z domu
Januarka ja przedwczoraj chciałam na Izbę jechać bo mój pierwszy syn nie był aż tak ruchliwy, a ten potrafi godzinami podskakiwać (oczywiście wieczorem bo wtedy nie chodzę i nie go co bujać).....Mam nadzieję, że nie będzie aż taki burzliwy, jaki jest w brzuszku...Odnośnie zlego spania to ja ostatnio po kilka razy wstaję siusiu.......ech już sie budzę niewyspana...
Alicja32 no to kciuki za kuzynke, jejku jak dobrze, że ja nie muszę leżeć bo nie wiem jakbym sobie dała radę przy moim dwulatku....
Marta87 faktycznie to niesamowita historia z siusiakiem......naprawdę
Marzenixx jejku nie wiem co napisać o wujku, po prostu niech latwo przejdzie na tą drugą stronę, jeżeli nie ma innego wyjścia........
Jeżeli chodzi o łóżeczko, to tak dopiero teraz go przenieśliśmy, a tak to spał w swoim tym od urodzenia obok naszego sypialnianego....było to dla mnie niesamowicie wygodne, zwłaszcza w okresie ząbkowania itp..chciałam go przenieść dopiero wtedy jak będzie mógł się komunikować z nami, troszkę przeciągnęłam bo miało to w sumie nastąpić kilka miesięcy temu, ale nie żałuję
. Na wiosne sie wyprowadzamy i tez bedziemy cos wynajmowac, wiec nie bede takich sprzetow kupowac. No chyba, ze sie uda wynajac mieszkanko ze zmywarka to by bylo fajnie. To bylo moje takie gdybanie, zreszta nie wiem kiedy kolejna ciaza, bo ta byla wpadka
Super, ze juz masz lozeczko i przewijak! Uwielbiam ten kabaret :-) Jak nie zdazycie z tym remontem, to zaciskaj nogi i kaz corci czekac!
i ploteczki tez udane.
Ty moze tam nie siedz ciagle przy tym remoncie, bo to nie zdrowe takie wdychanie tych pylow. Nie chce juz nikogo straszyc, ale zona mojego kuzyna miala takie przejscia w ciazy wlasnie z remontem i to sie zle skonczylo.
super kiecuszke twój M upolował i czapeczka słodziutka!:-) mój jak na razie sam nic nie kupił, chyba przez ten brak pracy nie ma ochoty
ale jak ja coś upoluje to się cieszy
pewnie połowa z tego to lody i słodycze którymi sie codziennie obżeram