I ja się witam
Ej ja nie wiem co się ze mną dzieje ostatnio, mam już dosyć tego, bo nie czuję się wcale zmęczona, leżymy ze swoim na łóżku i oglądamy film (tak jest codziennie- przyjemność z podsumowaniem dnia na spokojnie

, rozmawiamy i nagle film mi się urywa i wstaję dopiero w nocy na siku :/ I zasypiam prawie od razu.... Kontroli w ogóle nad tym nie mam :/ Wózek złożony i przetestowany wstępnie

Zadowolenie nie minęło

Jak się ogarnę to wrzucę na wątek zakupowy

Pokłóciłam się z mamą dwa dni temu, ale już sie ogarnęłam i stwierdziłam, że ja dzwonić pierwsza nie będę

Poza tym... znowu mam chore gardło :/ nie wiem skąd mi się to bierze, ale mam dosyć :/ A *spam* w Przemyślu jest nienamierzalny- Jeszcze dwie apteki dzisiaj odwiedzę, bo na prawdę daje ten syropek radę
Magda Może przy kolejnym dziecku ma się mniej siły na cieszenie z każdej pierdołki?

A poza tym jak mówisz- wszystko jest takie nowe, inne, chwilami może i dziwne

Człowiek się cieszy jak dziecko wszystkim

Oczywiście najważniejsze jest zdrowie maluszka, ale takie zakupy dla niego i to niecierpliwe oczekiwanie też sprawiają dużo radości

To Ci mąż dogodzi tymi hot-dogami

Smakowego
Biłka Ty naprawdę masz motorek w ... no

Fajnie, że łóżeczko zamówione

Jak na razie mi wszystko ok przyszło z allegro- bez zniszczeń

Wszystkiego naj dla Twojego
Ada Powodzenia na wizycie

Ja się nigdy nie dowiem co to znaczy mieć teściową chyba (mój pochował oboje rodziców w 98').... ale moja mama czasami potrafi nadrobić i za siebie i za teściową :/ Ostatnio mi wywaliła, że z rozchodzącym się spojeniem powinnam codziennie na uczelnię śmigać bez mrugnięcia okiem- my się już ze swoim dogadaliśmy, że jak mi się nie uda zaliczyć tej sesji to trudno, tragedii nie będzie, poza tym on i tak teraz ma ogrom wyjeżdżać więc nie wiem czy dam radę, jesteśmy tu sami i nie ma jako tako kto mi dziecka przypilnować, a "żłobki" są od ok 1,5 roku, bo wcześniej nie przyjmują... Tylko do mojej mamy to nie dochodzi i tak i ja i mój chodziliśmy podminowani :/ Bo rodzice ogólnie zachowują się ok, tylko jakoś już tyle czasu w domu nie mieszkam i mnie nie utrzymują, że nie rozumiem do końca ich roszczeń w stosunku co do mnie, Bo ja im od początku mówiłam, że na studia iść nie chcę, to były żale i lamenty i dla świętego spokoju się poszło :/ aaaa brak słów dosłownie :/ A z tym szwagrem to też uważam, że powinnaś wiedzieć wcześniej, ja nawet w domu uprzedzam, że prawdopodobnie będę wtedy i wtedy i o tej godzinie :/
Caroline Właśnie miałam się pytać jak Ci grochowa wyszła
Elisse Współczuję bóli- mnie łapią skurcze... Czasami już dosyć bolesne

A wczoraj właśnie miałam taki dzień, że mnie wszystko bolało, ukłuło to wątrobę to w trzustkę.... miejsca sobie wcale znaleźć nie mogłam, a o śnie mogłam zapomnieć póki nie przeszło, dopiero mój się wziął za masowanie brzucha, to młoda się ułożyła i zasnęła i wszystko ucichło....
Aninek Dla mnie zakupy do szpitala są najgorsze- dla młodej mam wszystko, a dla siebie kupuje bo mnie mój zmusza

Tam jeszcze ręczniki ok, bo to się przyda, klapki tak samo, ale reszta mnie do szewskiej pasji doprowadza- szczególnie babcine koszule :/
Milusia83 No ja też znowu chora... Także łączę się bólu

A humory to chyba nieodzowna część ciąży

Co do pomocy rodziny... ja ją niby mam, ale bez doraźnej

Najbliższa rodzina mieszka 100 km od nas

Więc ze wszystkim musimy sobie radzić sami
I znowu pozapominałam co komu miałam po odpisywać

Spać pójdę to może znowu mi się przypomni
