reklama

Styczeń 2014 :)

Anisen no niźle hehe mała fryzjerka :)

Anbas tez mnie trapia takie myśli !!!! W środku az mnie skręca czy wszystko z mała dobrze i wogóle nawet bardziej myśle i przeżywam jej zdrowie niż strach przed porodem :(
 
reklama
Hej, u mnie jakos leci, skurcze sa, ale na pewno nie porodowe. Raz bola mocniej, a raz sstylko nieprzyjemne... ja musze wytrwac do swiat hehe.

Odezwe sie pozniej.

Aa i czuje ze mleko sie produkuje , takie mrowienie w cycach..hehe
 
Magsus no to rzeczywiście ciężko, ale może kilka razy jak zostanie z babcią to wyrośnie z tego albo się nauczy że nie trzeba płakać; mama wróci:tak:

Tymbareczka to miałaś ciężki piątek 13-stego:no:

Panna nikt fajnie że o nas pamiętasz i do nas zaglądasz. Pozdrowionka przesyłam:-)

Inomama to czekamy na efekt plakatu mamy i Kajtka - no i 5 albo 6 za niego:happy:

Donka brawo dla Ciebie i synka! niby wcześniaczek a jak sobie radzi.

Anisen no nie jest tak źle z tymi włoskami. Fryzjerka nie zdążyła zbyt wielu szkód narobić

Akuku nie wiem jak to czuć z tę produkcję mleka ale za to mam tak wrażliwe brodawki że nawet jak mi ubranie się po nich przesunie to wyjść z siebie można
 
Ahoj!
Za chwilę Was nadrobię, albo jak się położę do łóżka i odpisze, bo teraz póki co z Mariuszem siedzimy na maszynami i szyjemy, haftujemy i co bądź :) Zamówienia znów się sypią jedno za drugim, naprawdę na porodówkę pójdę z maszyną :)
Ahaa i nadal jestem w dwupaku, nic się nie dzieje, cisza na morzu totalna ; o



Wiolka
- haha sprytna Amelka : )) może chodziło jej o to, że widziała mikołaja i cholercia nie wie gzie te prezenty zostawił, może Ty mamo wiesz? : ))))

Anisen - jaaj, śliczne te Twoje dzieci!

Anbas - Bandytka siedzi na pupie swej, która z dnia na dzień coraz bardziej się rozchodzi na boki z tego nicnierobienia, a raczej z robienia, ale w domu tylko :) Do szpitala jeszcze niett :D
 
Dziękujemy :*


A ja własnie załapałam doła. okazało sie ze mój brat nie przyjedzie na święta tak jak miał w planach, mama też nie, wogóle nikt nie przyjedzie. Zawsze to my jeździliśmy a w tym roku jak mamy taką sytuacje to nikt do nas nie ruszy :( Przyznam ze mnie zabolało.

A wymyślili sobie ze przyjadą po nowym roku w jakiś weekend. I jak mamę uswiadomiłam ze to moze być już po porodzie i wtedy maja sie wstrzymać ze 2 tygodnie to na mnie nafuczała . eh szkoda gadać :(
 
Elema mi tu polozna mowila ze jak mam co 10 minut i wiecej niz 10 to dzwonic na porodowke i oni powiedza co robic, mi wczoraj kazali przyjechac... nie wiem jak w pl jest, czy sie dzwoni czy jedzie... mozesz pojechac i zobaczyc na jakiej sile sa...albo wez ciepla kompiel i jak przejda to dobrze a jak nie to pojedz sprawdzic...
 
reklama
Elma ja tez uważam ze lepiej jechać !!! Miałam co 15 min przez półtorej godziny i pojechałam tylko mnie odszedł kawałek czopu i to mnie przestraszyło !!! I tak jak pisze anisen jeszcze za wcześnie wiec lepiej wyciszyć i nie ryzykować !!! Trzymam &&&&&& jedz i sprawdź !!!

anisen współczuje !!! :( a najgorsze ze jak człowiek upomni ze moze być juz dzidzia a wtedy wy nie chcecie gości to jeszcze pretensje !!!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry