Z tym badaniem grupy krwi to chyba zależy od podejścia szpitala - ja mam minus, od razu dostałam zastrzyk z przeciwciałami a małej grupy też nie zbadali
Inomama super, że z Laurką wszystko ok, zresztą nie mogło być inaczej
Magsus spróbujcie może tych kropelek, o których pisała Salli - pro tectis z biogai

My kupiliśmy w piątek i po dwóch dniach podawania Julkę przestało męczyć (obym tego w złej godzinie nie napisała;-))
Pustiszi uśmiałam się z tego szarpania włosków - hihi takie atrakcje dopiero przed nami;-)
A u mnie dziś już trochę lepiej (tfu tfu), ale najgorsze są wieczory więc oby dziś było bez rewelacji... Położna obejrzała cyce, powiedziała że lewy ma zapalenie (bo nie widziała zaczerwienienia na prawym z przedwczoraj;-)) i poleciła oczywiście okłady z kapusty, na zbicie gorączki paracetamol a jak nie pomoże to pyralginę - ale jak przeczytałam w ulotce że piszą by w okresie karmienia go nie używać to jakoś tak mnie wstrzymało... Na kaszel kupiłam Drosetux, a jak się nie poprawi mam iść do lekarza i prawdopodobnie przepisze mi Duomox
Za to na szczęście z Julą wszystko w porządku, od zeszłego wtorku przybrała 360 g więc jakieś efekty wiszenia na matce widać;-) W ogóle jest z niej ostatnio taki głodomór że już się zastanawiam, czy ona jeszcze ma co jeść - tym bardziej, że z jednej piersi odciągam laktatorem i jak dobiję do 50 ml to jest wielki sukces;-)
A i zaliczyliśmy dziś pierwszy, godzinny spacer

Jakoś na polecenie położnej w ogóle nas minęło werandowanie ale pogoda była taka że aż żal w domu siedzieć

Mała jest go całkowicie nieświadoma bo jeszcze w domu zasnęła (po 14) i śpi do tej pory, a co się wokół niej dzieje nie ma znaczenia;-)