Hejka podczytywałam w weekend ale nie miałam czasu nawet odpisać.
U nas ok.
Siva ja też mam bóle podbrzusza, najpierw było takie napiecie jak przed@ ale teraz kłucie i ból jak duszę brzuch... Śluz mam mega żółty... Jutro mam gin zobaczymy.... Martwię się bo byłam łyżeczkowana i się boję czy wszystko wyciągnęli...
Fifka trzymam kciuki, mam nadzieję że wszystko ok będzie.
Współczuję wszystkim choróbkom i brzuszkom bolącym .... Zdrówka
Cleopatra... Zdrówka. Kurcze warunki w szpitalach są w większości straszne. Mamy śpią na krzesłach, zero możliwości jedzenia. U nas w poznaniu na zakaźnym była masakra, wszelkie możliwe choróbska razem. Kibelek jeden dla wszystkich. Pamiętam że szorowałam się i dezynfekowałam ręce jak opętana, żeby nie wyjść z innym paskudztwem....
Ja też mam pytanko o zamknięty... Przyznam że na marcowych miałyśmy i można było wtedy się trochę otworzyć i ponażekać.... Ja chętnie się dopiszę....