vinga89
mamusia syneczków
Kasia, ja też nikogo nie opłacałam, mało tego, nie miałam lekarza prowadzącego ani w tym szpitalu, ani w ogóle w tym mieście. a opiekę podczas porodu miałam znakomitą, pomimo 3 rodzących na innych salach. na samą akcję partą przyszedł lekarz i wszystko kontrolował, były 4 położne i wszyscy dobrze się mną zajmowali.
ja chodzę prywatnie do lekarza ale to tylko dlatego, że na nfz nikt mnie nie przyjmie około godziny 19 - bo tylko w takiej godzinie mój P jest zdolny mnie zawieźć do lekarza (prawko mam ale tchórz ze mnie i boję się jeździć
)
Calineczka, na BB jest chyba wątek dla tatusiów
ja chodzę prywatnie do lekarza ale to tylko dlatego, że na nfz nikt mnie nie przyjmie około godziny 19 - bo tylko w takiej godzinie mój P jest zdolny mnie zawieźć do lekarza (prawko mam ale tchórz ze mnie i boję się jeździć
) Calineczka, na BB jest chyba wątek dla tatusiów

). chyba nie dałabym się zszywać stażystce.
. o dziwo po tej wiadomości wszyscy zaczęli mnie przepuszczać (oczywiście znalazły się dwie osoby które dosłownie taranem się przede mnie wepchały
) ale pierwszy raz ktoś mnie w aptece dobrowolnie przepuścił. aż miło było. czyli Polacy są ślepi ale już nie głusi 
njeszcze moj M. ma jakies Fochy....na Mnie