hej, no moja cora tez powiedizala mama a mąż wyprodukował synka
u mnie choroby ciąg dalszy, mala tez troszke kaszle ale juz ja poslalam do przedszkola bo mozna oszaleć, stale chcialaby tylko bajki ogladac albo w gry grac, oczywiscie na komputerze. na nieszczeście antos tez cos zaczyna chrapac znowu noskiem.
ja tez staram sie stosowac rutyne w zyciu dzieci. my po obudzeniu mamy chwilke zabawy bo musze wybrac starsza do przedszkola, pozniej mycie i przebieranie z piżamki, jedzenie i chwila aktywnosci, pierwsza drzemka, znowu zabawa polaczona oczywiscie z noszeniem, znowu sen, spacer ok godziny 14-16 w zalezności od pogody, znowu zabawa, bo na spacerze to śpi. kąpiel zwykle ok 18, pozniej jedzenie, chwila noszenia i kladziemy do łóżęczka na zaśniecie. udaje nam sie zasypiac samemu, ale roznie to bywa, raz zasypia odrazu a innym razem trwa to 2 godziny.
co do gadania, to corka nadaje na calego i szybko jej sie jezyk rozwinął i ma bardzo bogate słownictwo, natomiast maly to taki leniuszek, teraz wlasnie sobie lezy w ciszy i malo mowi, chociaz nie mowie ze zupelnie nic