Hej kochane...
Widzę że nie tylko ja miałam wczoraj BARDZO zły dzień i byłam cięta na męża...
Akuku Sylka łączę się z wami w bólu... czasem mam już serdecznie dość... Nie wiem co wyniknie z tego naszego małżeństwa... przysięgam... :-(
Kaczuszka trzymam kciuki za średniaczka! Dobrze że to węzły chłonne a nie nic poważniejszego... oby szybko wrócił do zdrowia!
Akuku no na pewno taki tort wymagał od ciebie ogromu pracy ale wiedz ze się zczasem wprawisz i na pewno bedzie to szło o wiele szybciej!
Cleopatra my karmimi się częściej niż co 3 godziny a @ miałam już daaawno.... zauważyłam że sporo dziewczyn przeszło już okresy...
Co do diety mamy karmiącej ja jem prawie wszystko... Omijam tylko takie bardzo wzdymające potrawy, a smażyć zaczęłam od dwóch dni. Zauważyłam jednak że potych schabowych Adrian czuł się gorzej - kolki jako takiej oczywiście nie miał, ale widziałam że sie kręci i siłuję z bączkami. Nabiał jem zupełnie normalnie, tak jak i czekoladę, pomarańcze... sok z malin i truskawek. U nas alergii nie ma żadnej więc tego się nie boję z tym ze potrawy wzdymające wciąż staram się omijać.
Co do rutyny... u nas życie przebiega z zegarkiem w ręku

Konrad od 2 lat ma dni poustawiane i w takim czymś wzrasta. Adrian jest ciężkim dzieckiem, ale dzięki rutynie udało się nad nim zapanować iteraz już mój wrażliwiec prawie nie płacze jak ja się nim zajmuję. Nawet kiedy jest głodny. Teraz już nawet nie myślę o tym co powinno być po czym. Sama wpadłam w taką rutynę że cały dzień leci jak z karabinu maszynowego :-)
Pytanie mam do was kochane! Czy wasze dzieci gadają? Ja z mężem żartuję że Adrian wyprzedzi Konrada z mowa... On trajkocze ciągle! Jak nie śpi to ciągle gada i gada i gada... Naśladuję to co ja mówię i składa usta w taki sam sposób jak ja mówiąc "uuu" "aaa" "agu" "egu" "bu" "ababa" "gagaga" i ostatnio bardzo często powtarza "mama" ale wiem że to raczej przypadek złożenia buzi a nie świadome słowa. Kurcze Konrad nigdy tak nie gadał jak Adrian... Nawet teraz młodszy mówi 100 razy więcej po swojemu niż starszy...