Yoanna na początku robiłam ciągle schaba ze śliwką, najprostszy :-) piekę w piekarniku, w rękawie, żeby nie był suchy, marynuję przed tym kilka godzin w ulubionych przyprawach, co tam mi podejdzie
Kamag pierś z indyka, podobnie, tylko bez nadziewania. Oprócz rękawa włożyłam do takiej dość cisnej formy gumowej (to się chyba keksówka nazywa) i podlewałam w trakcie pieczenia sosem z tych samych przypraw co marynata. Oczywiście obracam na różne strony,a po połowie czasu rozbieram rękaw.
Emily podobno dzieci dwujęzyczne zwykle później zaczynają mówić za to od razu w obu językach. Czwarty ząbek już leci, wow, szybciutko.
Nisiao, dzięki, to sweet focia z karmienia hehe się musiałam nakombinować żeby to wyglądało

A co do glutenu możesz wyprowadzać zwykłą manną na wodzie i dodawać nutramigen albo przecier warzywny. Na początek pół łyżeczki kaszki na 100ml mleka lub przecieru. Też się za to zabieram i będę robić na swoim mleku lub przecierze i jakoś mi nie po drodze.
Dona dobrze że usg w porządku.
Milusia mogą też ostatnio baba i bababa odróżnić to od marudzenia nie sposób
Kamag nawet nie wiesz jak Cię rozumiem

ja nie tyle mam kryzys związany z karmieniem co z ciągłą, niepodzielną opieka nad małą. Mąż coraz więcej w pracy,a jak się małą zajmie to potem muszę ją nosić na okrągło bo przyzwyczai... W ogóle jest bardzo marudnym dzieckiem i uśpić ją to jest walka dwie godziny po czym 30 minut drzemki i nic nie zrobisz konkretnego bo byle szmer ją budzi. Jest kochana, ale mi po prostu zwyczajnie czasem sił nie starcza. W nocy śpi dobrze, więc nie podpowiem.
Malinka no to pięknie załatwili Ci sprawę

i już dalej przemilczę bo zaraz zacznę psioczyć na system...
Dzisiaj to już szczyt marudzenia chyba, mamy ciężki dzień generalnie. Temp ok. Na dworze chłodniej ale widać coś innego jeszcze jest be.