reklama

Styczeń 2014 :)

reklama
Pustiszi, też mam z natury niskie ciśnienie, a teraz jeszcze niższe. Ostatnie dwa tygodnie na poziomie ok. 90/60 a nawet mniej, raz chyba nawet zemdlałam (a byłam sama, dobrze, że leżałam w łóżku). Pytałam znajomej pielęgniarki i doradziła dwie rzeczy - mała kawa lub cola (mnie np. od kawy odrzuca, bo mi śmierdzi). A generalnie tak po prostu bywa. Na pociechę dodała, że bezpieczniej dla mnie i dla dziecka jest, żebym miała trochę za niskie niż zbyt wysokie.
 
Ale noc dziewczyny:eek:, napiłam się kawy na siłe jak doradzałyście bo spadło na 89/48... W łazience ręcznik moczyłam na kompres mroczki przed oczami ogłuchłam usiadłam na terakocie aż odślepne i na czworaka do łóżka.kawe Ledwo wypiłam ale po 10 min. Ciś. Skoczyło.. Cola wypiłam wcześniej pomału taką mniejszą puszkę ale nic nie pomogło... Zasnełam po 1 w nocy teraz wstałam z nosa farba ja się nie nadaje do życia co za klimat... Obecnie 98/67 ale nie bede sie bronila przed kawa zatykam nos i wlewam:oo:
 
ja wczoraj 100/60 na wizycie u gina ( i tak podniesione ze stresu, ciekawe ile by było bez tego stresu) musze kupić ciśnieniomierz dobry, bo mam holtera ale nadgarstkowy a on do duszy
 
Ja jestem bardzo ciekawa jak to u mnie wygląda...ale dowiem sie wszytkiego na wizycie u kardiologa we środę za tydzien....ja z cisnieniem jakis problemów nigdy ie mialam..jedynie z tetnem...moje najnizsze zanotowane to 40 a najwyzsze 269:P

Dzisiaj znowu upał...ja naprawde juz chce jesien....:P dzisiaj chyba z kolezanka wybiorę sie gdzies nad wodę, zeby bylo chociaz troszke chlodniej....
 
Opowiadacie,ze snia sie Wam koszmary, a i mnie dzis to dopadlo.Snilo mi sie,ze sie...topilam.Okropne uczucie, oczywiscie obudzilam sie cala w stresie,ledwo powietrze moglam zlapac.O ile bolu sie nie czuje w czasie snu (bo i juz rodzilam kiedys kilka razy przez sen,cudownie,bezbolesnie), tak brak powietrza, albo np. takie uczucie bezwladu w nogach,jak trzeba uciekac to nieciekawe uczucie.No i tak przebudzilam sie o 5 i koniec spanka, takie lezene i wyczekiwanie.potwornie zmeczona jestem.
Pustiszi szkoda,ze Ci cola nie pomogla. Ja jak pije to zawsze mega zimna albo z lodem, moze to tez nie sama kofeina mi pomaga, ale wlasnie te orzezwiajace zimno plus troche kofeiny, nie wiem ile jej tam dokladnie jest.
Do kawy mnie nie ciagnie, a zawsze chcialam sie oduczyc kawy.w sumie podobno za zdrowa nie jest, podczas palenia jej wydzielaja sie rakotworcze substancje.Taka ostatnia opinie slyszalam, choc to sie tak zmienia,ze nie wiadomo juz w co wierzyc;-)
 
cze kobity miłe memu sercu:)

ja kawkę rano codziennie piję, bo inaczej bym padła. Do tego dziś omlecik z truskawkami i "Pidżama porno" do słuchania - bosko mi!:)

a propos - jakiej muzyki słuchacie?

co do śnięcia w trakcie dnia, u mnie codziennie, około 11:30. PADAM - dosłownie, do tego jak na haju się czuję. Wszystko te tabletki...Lekarz ostatnio, kiedy zobaczył mnie z bogiem uśmiechem na twarzy, powiedział, ze zamiast łykam, powinnam sobie dopochwowo dozować.

Calineczka - na puchnięcie nóg mi bardzo pomaga żel chłodzący, właśnie dla kobiet w ciąży - może spróbujesz?

Ikasia - matko! takie duże skoki masz????
 
Z tym ciśnieniem to rzeczywiście dziwna sprawa. Ogólnie czuję się dobrze, jedną małą kawkę pijam codziennie a tak ostatnio na wizycie miałam 90/60 :-) Jutro ponowna wizyta, zobaczę co wyjdzie :)
 
reklama
Cześć Dziewczyny:)

Powiedzcie mi jak to jest:)
05.04 miałam ostatnią miesiączkę, 22.04 - mniej-więcej było poczęcie. I teraz jestem niby w 10 tygodniu i 6 dniu ciąży licząc od miesiączki. No ale od zapłodnienia dopiero 8 tydzień i 3 dzień. Tak więc wszystkie opisy na internecie (jak rozwija się dziecko w danym tygodniu) są od dnia poczęcia czy od miesiączki? Jak widać u mnie jest spora różnica bo 2 tygodnie i 3 dni. To wszystko przez późne owulacje. Gubię się już w tym wszystkim :(:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry