nisiao
Fanka BB :)
Siva wyobrażam sobie jak jest Toie przykro,smutno,nawet nie chcę myśleć co Ci rodzice przeżywają po stracie dziecka,ja nawet sie boje czytac tego bloga-jak narazie...
To nie jest z mojej stony jaka ingnorancja,brak nie wiem czego,poprostu ostatnio izuluje się od takich informacji o cięzkich chorobach i tych nieszczęściach jakie spotykają dzieci,dla mnie to jest niesprawiedliwość,że dzieci tak muszą cierpieć,że takie rzeczy się dzieją...
każdą taką wiadomość,informacje sie odchoruje...to z mojej strony tak...
Milusia widzisz intuicja podpowiadała Tobie,że coś jest nie teges,sam opis kataru to już brzmi,że dziwna sprawa,dobrze że są już wykonane badania i wiecie co i jak,choć lepiej by było,żeby nic nie było,ale teraz można w razie co działać,żeby się corka nie męczyła,zupełnie nie znam się na tej sprawie co w wypadku paciorkowca i innych takich,napewno jest jakieś rozwiązanie.Trzymam kciuki za lepsze wyniki i leczenie.
Też jestem w szoku,bo się dmucha chucha a potem wychodzą jakieś dziadostwa nie wiadomo skąd ...
Cleopatra wlasnie miałam tez ytać,czy syn nie jest zbyt duży jak na swoj wiek,min wysoki no i jak czytam to jest wysoki i mnie rehabilinatka własnie powiedziała,że dzieci większe jak na swój wiek,moga miec problem nad pnowaniem od początku nad swoim ciałem i utrzymaniem równowagi.
Też mnie pytali czy nie odzczuwam,by Kinga miała jakies lęki przed wstawaniem,chodzeniem-jakoś nie wyczuwam
tego
Rozumie Twoje obawy,bo przecież moja córa ne chodzi,zaczęła od paru dni wstawać sama i to nie wszędzie jeszcze,więc też jest frustracja czasem dlaczego tak to idzie a nie inaczej.
Trzeba dac czas i obserwować,może faktycznie te rehailitacje by pomogły.
Ja widzę,że na rehabilitacjach to Kinga zbyt wiele nie ma,bo nie wspólpracuje nic,płacz nie z tej ziemi i uparta bardzo,więc rehabilituje się sama podczas zabawy,bo tak wywija,wydziwia figury.
Tak widzę,że tara się Twój syn duzo kombinować i tak,także to może być lada dzień.
Akuku bardzo wzuszające to co piszesz,cieszę się z Toba,z Wami,że bedzie córka
Myśmy miały szczepić na pneumokoki i Kinga coś od wczoraj pokasłuje,ale taki mokry kaszel,odrywający się,zobaczymy jak będzie w nocy.
Rany znowu gmatwanie się iść nie iść do lekarza,przeczekać,podleczyć samej,ale z rugiej strony mam stracha tak bez osłuchania co się dzieje.
Podaje lipomal,inhalacje,sterimar,sól fizologiczna,inhalacje,wit c
No nicjutro trzeba bedzie dzwonić do lekarza a szczepienie chyba sie przesunie...
To nie jest z mojej stony jaka ingnorancja,brak nie wiem czego,poprostu ostatnio izuluje się od takich informacji o cięzkich chorobach i tych nieszczęściach jakie spotykają dzieci,dla mnie to jest niesprawiedliwość,że dzieci tak muszą cierpieć,że takie rzeczy się dzieją...
Milusia widzisz intuicja podpowiadała Tobie,że coś jest nie teges,sam opis kataru to już brzmi,że dziwna sprawa,dobrze że są już wykonane badania i wiecie co i jak,choć lepiej by było,żeby nic nie było,ale teraz można w razie co działać,żeby się corka nie męczyła,zupełnie nie znam się na tej sprawie co w wypadku paciorkowca i innych takich,napewno jest jakieś rozwiązanie.Trzymam kciuki za lepsze wyniki i leczenie.
Też jestem w szoku,bo się dmucha chucha a potem wychodzą jakieś dziadostwa nie wiadomo skąd ...
Cleopatra wlasnie miałam tez ytać,czy syn nie jest zbyt duży jak na swoj wiek,min wysoki no i jak czytam to jest wysoki i mnie rehabilinatka własnie powiedziała,że dzieci większe jak na swój wiek,moga miec problem nad pnowaniem od początku nad swoim ciałem i utrzymaniem równowagi.
Też mnie pytali czy nie odzczuwam,by Kinga miała jakies lęki przed wstawaniem,chodzeniem-jakoś nie wyczuwam
tegoRozumie Twoje obawy,bo przecież moja córa ne chodzi,zaczęła od paru dni wstawać sama i to nie wszędzie jeszcze,więc też jest frustracja czasem dlaczego tak to idzie a nie inaczej.
Trzeba dac czas i obserwować,może faktycznie te rehailitacje by pomogły.
Ja widzę,że na rehabilitacjach to Kinga zbyt wiele nie ma,bo nie wspólpracuje nic,płacz nie z tej ziemi i uparta bardzo,więc rehabilituje się sama podczas zabawy,bo tak wywija,wydziwia figury.
Tak widzę,że tara się Twój syn duzo kombinować i tak,także to może być lada dzień.
Akuku bardzo wzuszające to co piszesz,cieszę się z Toba,z Wami,że bedzie córka
Myśmy miały szczepić na pneumokoki i Kinga coś od wczoraj pokasłuje,ale taki mokry kaszel,odrywający się,zobaczymy jak będzie w nocy.
Rany znowu gmatwanie się iść nie iść do lekarza,przeczekać,podleczyć samej,ale z rugiej strony mam stracha tak bez osłuchania co się dzieje.
Podaje lipomal,inhalacje,sterimar,sól fizologiczna,inhalacje,wit c
No nicjutro trzeba bedzie dzwonić do lekarza a szczepienie chyba sie przesunie...
Ostatnia edycja: