reklama

Styczeń 2014 :)

reklama
Dziewczyny czytam Was, więc postanowiłam napisać. Dziękuje Wam za słowa wsparcia po moim ostatnim wpisie, zaraz minie miesiąc od straty aniołka :( ciężkie chwile bywały, ale ogólnie staram się żyć normalnie, tylko bywają momenty kryzysowe,np w zeszłym tygodniu jak byliśmy w kościele na dworze, to był taki maleńki bobasek i jak zaczał płakać, to ja się tak rozryczałam, że masakra,potem jeszcze przez pół dnia mega smutek, no i czasem jak wracam z pracy i coś mnie weźmie to w aucie sobie płacze... dobrze, że mój mąż mnie wspiera, bo ogólnie to nie chce z nikim o tym gadac :(

piszecie o tym naciąganiu, ja nie naciągam, choć niby delikatnie przy kąpieli radzili, ale ja jakoś ufam, że będzie ok, i właśnie jak widzę jak synek się bawi o uważam, że sam sobie krzywdy nie zrobi...
Tymek coś katar ma w tym tygodniu... czy Waszym dzieciom też tak długo trójki się wyrzynają, bo u nas już chyba drugi miesiąc widzę spulchnione dziąsła , niby zaczyna się przebijać, ale coś powoli...

zazdroszczę tym dziewczynom,co nie muszą chodzić do pracy mogą być z dzieciaczkami w domu, chciałabym tak, niestety rachunki same się nie popłacą :(, tzn nie starczyłoby na wszystko z samej pensji męża, od listopada będę małego zabierać ze sobą do przedszkola, wczoraj go wzięlam, to był mega szczęśliwy, z jedzeniem jakoś da radę, pieluchę może mieć, ale niestety schodzenie po schodach mu nie bardzo wychodzi, macie jakiś patent na naukę:)? ja wiem, że panie pomogą, tzn moje koleżanki, bo w tym roku miałam właśnie grupę takich dwulatkow i niespelna dwulatkow, ale wolalabym,żeby robil to sam, mamy jakiś dwa miesiące na naukę ...

akuku trzymaj się kochana

kasia dziękuje, że o mnie pamiętałaś :)

siwa podziwiam Cię z tym bieganiem,praca dwójka dzieci i maratony , wow :)

blanka bardzo lubie czytać o Twoim lobuziaku :) ale po Twojej niedawnej historii z firanką, juz wiem,ze naprawde nie mozna ufac tym naszym malym szkrabom i spuszczac ich z oka

elama gratki wygranej i powodzenia w budowie

malinka trzymam kciuki aby naczyniak ustąpił na dobre

wiem, ze nic nie napisałam do jagus, cleo i innych dziewczyn, ale trochę się wybiłam, szkoda,ze tak malo nas pisze, ja sama tez zaniedbalam bb
 
Cześć kochane:) Przepraszam za nieobecność, ale ciężko mi wygospodarować chwilę by coś napisać. Za to jak wiele innych dziewczyn czytam na bieżąco;)

U nas trwa akcja pt. ocieplanie domu, więc obroty trzeba było troszkę podkręcić;) A Julka jest suuuper, jest takim radosnym przytulaśnym łobuzem że wręcz do schrupania (wiem wiem, zakochana mamusia się odezwała;))

Do tematu odpieluchowywania podchodzimy na luzie, na nocnik siada ale nic nie robi, no i nie woła;)


Akuku rodzisz wreszcie?;)


Elama, Blanka na szczęście minął mnie spacer przez pół miasta z Julką na rękach, ale stresa miałam że hoho na samą myśl, że mi auto nie odpali;) A to jedyny sposób by rano dotrzeć do pracy jak muszę wcześniej zawieźć małą do klubiku, ale teraz na szczęście zostaje z m w domu, więc autobus to nie problem ;)


Cleo przygoda z kupą jakby znana - tylko u nas na mniejszą skalę, bo już 3 razy zdarzyło jej się narobić do wanny, jak miała za dużo wolnego czasu...


Tamtusia miło Cię widzieć:) Trzymaj się kochana! Dobrze, że masz takie wsparcie w mężu, Tymuś też na pewno bardzo Ci pomaga:)

My na razie jesteśmy bez trójek.

A schody Julka pokonuje zawsze z nami, za rączkę super sobie radzi, a jak ma sama wchodzić czy schodzić to na kolanach, tylko kilka razy trzymała się ściany przy wychodzeniu ;)


Malinka co u Was?


Dobranoc:)
 
reklama
Witam się i ja :)
Akuku, jak dostaję powiadomienie o Twoim poście, to myślę, że to już ;)
Tamtusia, z tym chodzeniem to każde dziecko ma swoje tempo. Nim się obejrzysz a będziesz uprawiać gonitwy po mieszkaniu ;)
U nas też ciągle 8 zębów - czwórki idą już chyba 4 miesiąc. Są pod samym wierzchem, widać je, ale ciągle pod dziąsłem. Trójek brak.
Jaguś, pocieszyłaś mnie z tym nocnikiem ;)
Malinka, 3mam kciuki za to, żeby naczyniak szybko się wchłanął.
My weekend standardowo na działce - pływanie, zabawy z wężem ogrodowym i bose bieganie po trawie, to najlepsza rozrywka dla dziewczynek. Ja w końcu mogę rano pobiegać spokojnie a wieczorem razem z m wyciągamy nóżki na tarasie i delektujemy się spokojem i sobą nawzajem.
Aż się nie chce jutro do pracy znowu ;)
Miłego dnia dla Was - my zmykamy na spacerek.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry