dziewczyny szczerze przyjelam to najpierw atakiem smiechu a potem zalu ... zreszta do tej pory plakac mi sie chce nie dla tego ze bedzie chlopiec tylko ze juz nigdy cory miec nie bede


chodze rozdrazniona (m mowi ze przez to ze wiem ze chlopiec) i chyba ma racje ;/;/
pewnie najwazniejsze ze zdrowe, ale serio jak patrze na te slodkie dziewuszki to mi sie serce kraja, zreszta teraz jak pisze to tez lzy mi leca... aprzeciezwiedzialam ze moze byc chlopczyk... jednak przyjelam to inaczej niz chcialabym.
pytalam lekarza czy pewny na 100 % dodam,ze szukal siusiora kilka minut i mowil no puki co siusiaka nie wiedze...a ja na to ze jest szansa na core, a on ze tak... i po chwili "a wiecie panstwo co ? jednak to bedzie chlopczyk, prosze zobaczyc tu jajka i siusika"
ja sie pytalam czy moze spuchniete genitala dziewczynek, czy jest pewny...powiedzial ze nie ma mowy o pomylce.
teraz musze to przetrawic, ciesze sie ze szybko sie dowiedzialam bo przynajmniej nie bede sie nastawiac.
jestesmy wpl, dzis wyjezdzamy chyba do francji... szczerze odechcialo mi sie wakacji, ale nie bede ich psuc...hormony mi szaleja i chodzejak bomba... odezwe sie po wakacjach... a nie wiem jeszce kiedy wracamy
ps nie myslcie ze jakas wariatka jestem bo ciesze sie ze synek i zdrowy, ale zal jakis jest a mojo hormony mnie rozwalaja iu nawet w nocy sie z placzem budze...a wkurzona chodze na sama siebie \
dobra zmykam papa