Czesc dziewczyny, poczytalam troche o Waszych nocnikowych przebojach.tez probuje wlasnie mala uczyc. No i oczywiscie ucieka. Ale dzis odkrylam cos takiego. Kazalam malej biegac nago bez pieluszki po ogrodku u nas dzisiaj upal, 2 razy po prostu zrobila miedzy nogi i zaczela plakac.bardzo jej sie nie podobalo,ze tak na nogi polecialo.
i sobie pomyslalam, ze to jest pierwszy krok. Ma wiedziec,ze nie robi sie pod siebie.w pampersa wszystko ladnie wsiaka i dzieci nic nie czuja wiec nie widza potrzeby robic na nocnik.
moja jak zrobi kupe, to przychodzi i prowadzi nas do lazienki.bo wie,ze tam wtedy ja opatrzymy,a potem jeszcze jej sie kapiel trafi,ktora uwielbia.
jutro chce poswiecic naprawde czas i dac jej picia, obserwowac,a jak tylko by zaczela siusiac to szybko na nocnik.jak zrobi to wszyscy zaczniemy klaskac,wtedy jest zawsze b.dumna z siebie:-)
ja mysle,ze lato to jest wlasnie super pora na nauczenie nocnika. A my ciezarowki i mamy malych dzieci mamy to zadanie, zeby je nauczyc, bo biegNie i zmienianie pieluszek dwojce dzieci,pomiedzy ciaglym karmieniem jednego z nich to raczej malo przyjemny pomysl na nasz macierzynski no nie?
a ja dzis zajadam sie owocami, leze to na lezaku,to w baseniku dla dzieci, i odpoczywam i ciesze sie latem.powiedzialam sobie po dzisiejszej przygodzie ze szpitalem, nie sprzatam niech lezy...;-)
Vinga gratuluje ruchow, widze,ze nie tylko ja z tych wczesnych

Grudnioweczka, odpowiem tutaj, bo edytuje moj post i juz nie chce zasmiecac.ja pije kawe.1-3 szklanki dziennie.taka jest norma.w poprzednich ciazach tez pilam

czuje sie wtedy duzo lepiej. Tez mam niskie cisnienie, trzeba wtedy- jak sie pije kawe pic duzo wody,bo kawa bardzo wyplukuje wode z organizmu