cze laski!
pan rano przyszedł okna wymienić, coś tam ode mnie chciał po francusku, wskazując na brzuch. Raczej chyba pytał o termin, a nie czy bym reflektowała na następny, nie?

Garcon się schował pod łóżkiem i nie chce wyleźć - takiego mam obrońcę...a wolałam nie wołać kociska po imieniu, bo jeszcze pan by pomyślał, ze jednak jego wołam radośnie od garsonów wyzywając
Salli - materdeo!!!!! mnie boli od samego opisu Twego...bidaku ja nic nie pomogę, bo nie znam się wcale...
Vinga - koniecznie!!!! we wtorek powiedz lekarzowi, niech Cię obluka. A do tej pory ładnie odpoczywać!
a ja dziewczyny mam coraz większe jazdy związane z porodem, no tak się boję,ze szok! Jeszcze nie postanowiłam czy cesarka czy naturalnie, bo i tego i tego się boję. Ze względu na szybsze dochodzenie do siebie na razie wygrywa natura...Ale mam wizję wypadającej później macicy, czy nie wiadomo czego tam jeszcze. Sama sobie wkrecam - taka jestem durna!
Dobrze, zę wczoraj minął czas, którego tak się bałam, w związku z poprzednim rokiem...przynajmniej jedno mniej do zamartwiania się...
Ikasia - czytanie brzuszkowi jest bardzooo fajne, pamiętam, ze Kajcik przy narodzinach był już na 3 tomie "Harrego Pottera"
Pustiszi-....

dobra, już nic nie piszę! albo nie! jak czołgi, ja trąbka, jak Anglicy?
