Pustiszi my sobie z moim m radziliśmy do niedawna w ten sposób, że kanapki do pracy robiłam mu przed snem i do lodówki, a on śniadania przed pracą i tak nie je. A teraz to w ogóle mnie odciążył, tym bardziej, że coraz częściej jogurciki zabiera bo już mu ciążą zbędne kilogramy hihi
Inomama ale mnie rozbawiłaś tą historią o pogromie, jaki zrobiłaś

chociaż w sumie nie ma się co śmiać, bo to są trudne sprawy jak nie można ogarnąć huśtawki hormonalnej.
A co do rozliczania ze snów to ja bym już musiała rozwód brać bo mój co drugi dzień ma jakiś erotyk i to tylko czasem ze mną hehe ale mu wybaczam bo jest wyposzczony biedak ;-)
Dona ja też miałam ten problem, polecam zieloną herbatę na mnie działa dobrze ale piję najwyżej 1 dziennie i to daleko od posiłków bo podobno pogarsza wchłanianie żelaza, poza tym dobrze też działa musli i w ogóle wszystko co ma błonnik. No i duuuużo płynów. Musimy uważać faktycznie na to, żeby nie wywołać porodu
Nisiao nie przejmuj się figurą, hormony robią swoje i pewnie każda z nas by to potwierdziła, że się zmienia ciało. Ja całe życie byłam szczupła a teraz dwa rozmiary więcej i stare spodnie nawet a uda nie wchodzą, ale się nie przejmuje. Pewnie zrzucisz to szybko a jeśli zostanie Ci trochę kobiecych krągłości to też na plus
