ANETA a co do dwójki dzieci, to zależy jakie są. Jeśli z tych HNB, a moja dwójka taka jest z tym że 5, 5 roku różnicy, to idzie się wykończyć

We dwoje na pewno lżej, ją praktycznie sama dzieci wychowuje. Wychudlam, włosy się sypią, kręgosłup siada, brak snu, bo moje dzieci i w nocy nie śpi powoduje to, że spać nie dam rady. A do tego starszego trzeba zawieźć do przedszkola, odebrać,. Jak już uda się dziecko uspac to trzeba posprzątać, ugotowac, a jeszcze na spacer wyjść i zapewnić rozrywkę starszemu. Odrobić z nim lekcje. Kąpiel - mała stoi i płacze a ją raz dwa szuru buru. Jedzenie to idzie zgagi albo niesprawności dostać, bo lykam jak pelikan

Do tego wszystkiego jeszcze trzeba zadbać o siebie, żeby jakoś wyglądać, żeby ludzie się nie wystraszyli

Pozostało mieć nadzieję, że będzie sie miało dziecko "bezobslugowe" a takie są np moja siostra ma
