Malwis witamy!
Jem sobie sniadanko i delektuje sie tymi dwoma godzinami w czasie dnia kiedy mam sie dobrze. To po prostu wynik tego,ze sie wyspalam i jestem rzeska. U mnie kazdy dzien wyglada ostatnio tak, ze wszystko jest ok do godz 11. Od tego czasu po prostu moj organizm przypomina sobie o ciazy i jest juz coraz gorzej z kazda godzina. Wczoraj stalam nad kiblem i bardzo chcialam zwymiotowac,ale sie nie udalo. Sorry dziewczyny za taki wpis od rana, ale modle sie,zeby to sie juz skonczylo, bo nie wytrzymam juz dlugo tego samopoczucia, oslabienia, mdlosci i przez to wszystko tozdraznienia, krzyczenia na moja rodzinke i mysli samobojczych.
A Wam zycze baaardzo udanego dnia!