Potwierdzam, że szybciutko można się przyzwyczaić do takich pazurków.
Ja miałam cały czas robione prawie przez 8 lat - najpierw akrylowe, a potem żel.
I bardzo lubiłam je mieć - dało się wszystko robić.
Ale jak kupiliśmy mieszkanie to w ramach oszczędzania zrezygnowałam i już półtora roku mam naturalne. I chyba nie wrócę już do moich kochanych żelków;-)