agulqa, tak jest! Zmuś lenia do robienia prawka
alecta, u mnie to samo, efekt po awanturze utrzymuje się kilka dni i znów brak mózgu od nowa
Ja na męża też wczoraj foszka miałam.
Wieczorem szykujemy się już do kąpieli, Młoda poszła z mężem na górę, ja ogarniałam zabawki, za chwilę mąż schodzi z kolacją dla siebie.
Pytam, czy dla Tosi też zrobił, a ten "eee, nieee, bo on nie wie co".
NOSZ KUR*WA KREW MNIE ZALAŁA!!!
Powiedziałam, że od ponad roku Młoda je codziennie to samo, o czym doskonale wie, bo od ponad miesiąca sam jej daje tą kolację i nie odzywałam się do niego aż do 21, chociaż pewnie i tak nic nie dotarło do pustego łba...
Ale spotkamy się za miesiąc, jak wróci na drugą zmianę, też mu nie zrobię kolacji, bo "eee, ja nie wiem co"
