• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Styczeń 2015

reklama
pochwalę się,wchodzę na konto i nareszcie dostałam pierwszy przelew z zus,co prawda nie za wiele,ale następny już powinnien być za całe 4 tygodnie i ważne ,że się coś ruszyło :happy: mogę coś Gniewciowi kupować :happy:
 
Żelka, ja przeważnie po daniu klapsa mam wyrzuty sumienia, ale absolutnie nie traktuję tego jako porażki wychowawczej. Nie znam nikogo (dorosłego), kto byłby wychowywany bez klapsów, a mimo to w wariatkowie nie siedzą i problemów psychicznych nie mają. Po prostu teraz wielka medialna nagonka na krzyczenie i klapsy i każdy rodzic czuje się jak patol, jak krzyknie czy klepnie dziecko...
A u mnie Młoda jak wpada w szał, to niestety nic nie dociera i klaps jest formą otrzeźwienia, tak, jak czasem policzkuje się dorosłego, który wpada w panikę. Niestety nie zawsze mam tyle czasu, żeby czekać, aż szał samoistnie minie...

Dokładnie.
Ja i mój mąż jesteśmy z czasów kiedy nie było za dużo tłumaczenia tylko ostrzeżenie i jak nie poskutkowało to w dupsko i to nie klaps, którego prawie nie czuć tylko najczęściej się jakimś pasem dostawało, a mąż to nawet wieszakiem.
Wyszliśmy na ludzi i żadne z nas urazu psychicznego nie ma.
Nie mówię, że dziecko trzeba lać za byle przewinienie, ale są sytuacje kiedy tłumaczenie nie pomaga, a jakoś trzeba postawić do pionu.
Po klapsie mam wyrzuty sumienia, ale też nie uważam tego za swoją porażkę, bo zanim któreś tego klapsa dostało próbowałam innych metod.
Z resztą ile rodziców tyle meto wychowawczych i zawsze ktoś będzie miał swoje racje, a każdy kto robi inaczej według niego robi źle dlatego uważam, że takie dyskusje nie mają sensu, bo każdy ma swoje zdanie i nikt nikogo do swojego nie przekona.


Byłam rano w aptece po glukozę i pojemnik na siusiu i jutro idę na badania w końcu.
Jak myślę o wcześniejszym wstaniu to już mi się nie chce.
Zwłaszcza, że w nocy spać nie mogłam, zasnęłam chyba koło 1:00 dopiero i czuję się jak zombiak.
 
Bada gratuluję :) miła taka niespodzianką z rana :)



Alecta to powodzenia jutro z glukozą dla mnie to traumatyczne badanie :P
Ja wczoraj pierwszy raz od dawna Padłam jak kawka tyle weszłam do łóżka i już kimono
 
Bada ja wyczekuje przelewu jak gwiazdki.
Dzisiaj muszę za przedszkole zapłacić i 550 zł pójdzie, w poniedziałek gin więc kolejne 100 zł, a jeszcze jutro badania :/
Ten weekend też nas trochę spłukał, bo to tu się podjechało, a to bilety trzeba było kupić żeby gdzieś wejść, coś zjeść...
Lubię jak do nas ktoś przyjeżdża, ale wtedy zawsze tyle kasy tracimy, że mnie to przeraża:baffled:
 
reklama
Alicja, witaj i pisz, ale będzie Ci czasem ciężko nas nadrobić :-D

bada, gratuluję przelewu! Cholera, ja na mój muszę do piątku czekać, wieeecznooość :-(

alecta, mnie i moich braci też rodzice i dziadkowie lali pasem, męża ojciec też lał i żyjemy ;-) Fakt, pamiętamy takie akcje (bo to główny argument przeciwników, że ślad zostaje na całe życie), ale klapsów nie pamiętam, pamiętam lanie :tak:
I dokładnie tak, jak piszesz, każdy ma swoje metody, swoje sumienie i wychowuje po swojemu :-D


Cholera, też dziś słabo spałam, normalnie ciągle się przebudzałam, śniło mi się milion różnych rzeczy, nie mogłam sobie miejsca znaleźć... Ech...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry