reklama

Styczeń 2015

Ja zjadłam 2 naleśniki z twarożkiem na słodko i się zapchałam.
4 zapakowałam Łódź na jutro do pracy-niech ma chłopina, a nie ciągle tylko kanapki.

Eh idę spać, bo ledwo na oczy patrzę.
Do jutra laseczki
 
reklama
femme, i znowu inny kot albo źle widzę, bo przez farbę na włosach siedzę bez okularów :-D:-D

masz tu bursztyn bursztyn.jpg
ale mój taki na pewno nie będzie, bo ja nie blondynka, więc odcień na bank ciemniejszy :tak:
 

Załączniki

  • bursztyn.jpg
    bursztyn.jpg
    30,7 KB · Wyświetleń: 45
Uff leżę.

Doggi- a jak się czujesz? Jak ta krew,pokazała się jeszcze?

Emilchen- super, że wyniki się poprawiły.

Sprite- no czekamy na ten bursztyn.

Nieobecna- i jak tam sprawa z wózkiem?

Nulini- no mama przegiela, ale niektórzy mają tendencje do wpedzania innych w chorobliwy nastrój.

Jutro ciężki dzień. Rano na 10 pasowanie w przedszkolu, potem do Gorzowa (40km) do ortodonty z Kacprem. Od razu zakupy bo muszę im halowki pokupowac, a na 16.30 trening, ale jutro Piotrek z Kacprem jedzie to my z Cypkiem będziemy odpoczywać:)

Ja to bym znowu zjadła pierogów, ale nie chce mi się robić.
 
A mój miał kołyske pomalować i skończyło się na tym ze ja pomalowalam bo jak widziałam jak to robi to mi słabo było! I musiałam sama to zrobić :P


Jezyk nie pojawiła się więcej krew niewiem skąd to się bierze może jakieś naczynka czy coś.
 
Megami, od blondu do brązu. najfajniejszy dla mnie ten na blondzie, ale ja odrosty miałam taki jasny byle jaki brąz a reszta takie wyblakłe rudawe (w maju u fryzjera rozjaśniałam swój odcień i nakładałam taki ciemniejszy rudy).

Laski, jutro w świetle dziennym zrobię foto, bo sama jestem ciekawa jak wyszło. pod żarówką bardzo podobnie do pudełka, ciut ciemniejsze (no może bez tego cudownego blasku, ale to chyba oczywiste :-D).


ja ja nienawidzę depilacji!!! gdybym miała kasę to od razu kupiłabym ten laser do golenia!!! :angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry::angry:
 
reklama
Doggi, Twój organizm w ciąży działa bardzo, bardzo specyficznie...mój jeszcze nie pomalował łóżeczka ale wiem, że zrobi. On to taki techniczno-majsterkowiczowy typ.
Nulinia, moja to z kolei ciągle źle się czuje. Mówię np, że mnie skurcze łapią to ona, że ją wczoraj też tak łapały, że takie ciśnienie miała, że to, że tamto. O babci nie wspomnę. Ciągle coś jej jest. Ostatnio do mnie mówi, że jak z ciotką w ciąży była to mówić nie mogła taka była słaba. Mama jak była w ciąży po 1 bracie to pokopała ogródek, wrzuciła węgiel na zimę bo babcia bręczała, że nie zrobione, a taka chora była...i mama poroniła :-( po prostu rodzina hipochondryków. Ciotka wiecznie chora, nie wspomnę o moim bracie...
sprite, jakbym miała kasę już dawno zafundowałabym sobie laserową depilację. Moje bikini po goleniu jest biedne...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry