Kur.wa ja nie wiem czy ten je.ba.ny ZUS się na mnie uwziął czy co.
Wchodzę sobie na PUE i widzę, że mam już widoczne w zasiłkach zwolnienie sprawdzam sobie kiedy będzie kasa i mam info, że 5.12 więc super, ale niżej mam kolejne info, że mam odmowę wypłaty świadczenia 5.12-8.12 więc dzwonię do zusu zapytać o co kaman i się okazuje, że odmowe mam dlatego, że dostanę wezwanie na kontrolę do orzecznika i dopiero po jego decyzji wypłacą mi kasę za te kilka dni w późniejszym terminie.
Mówię babce, że ja jestem w 9 miesiącu ciąży (trochę sobie specjalnie dodałam) to jaki jest sens sprawdzania zasadności L4, a ona mi odpowiedziała, że to system wybiera losowo zwolnienia i nie ma znaczenia z jakiego powodu zostało ono wystawione.
Kur.wa najpierw sobie mnie system wybrał żeby sprawdzić czy w domu siedzę, a teraz żeby do jakiegoś piep.rzonego orzecznika iść.
I co on mi powie? Rozwarcia pani nie ma to do roboty zapie.rdalać!