Karpanna- niekoniecznie. Ja w obydwu ciążach byłam na podtrzymaniu, szyjka krótka od 20 tc i...żadnego nie urodziłam przedwcześnie.
Musisz naprawdę dużo leżeć i odpoczywać. Nogi do gory i lezymy.
Bóle krzyża, skurcze itp.mam od dwóch może trzech miesięcy i na razie nic nie wskazuje na poród przedwczesny. Ale naprawdę leżę kiedy tylko mogę.
Mój też robi wszystko w domu. Odkąd jestem w ciąży to mopa moje raczki nie widzialy

a jak mam gorszy dzień to i obiad zrobi.
Chłopaki przytaszczyli ze szkoły i przedszkola prezenty od Mikołaja, oczywiście słodycze i teraz siedze i próbuje Frankowi wytłumaczyc, że to słodycze braci i nie może tyle wpieprzac, ale mnie nie słucha.
Z gorszych wieści to Kacper wrócił ze szkoły z bólem głowy i zaczynają się zatoki. Mam nadzieje, że uda mi się go wyleczyć bez antybiotyku. Biedny prawie płacze bo w niedziele turniej i jak nie przejdzie to nie pojedzie

W styczniu jedziemy robić testy, bo nasza pediatra radziła sprswdzic, bo czasami nawracające zapalenia zatok mogą mieć podłoże alergiczne.
Młodszy pojechał z tata na trening a my odpoczywamy.
A poza tym jesteśmy uratowani! Franek będzie miał w czym chodzić. Moja przyjaciółka stanęła na wysokości zadania i przywiozła mi ( mieszka 400 km stąd) ciuszki.
Sory za jakość ale nie chce mi się wstawać z wyra.