reklama

Styczeń 2015

reklama
Wegeta fuj!! To zuo nad zua ;)

Kielbache smaze na maselku klarowanym z cebulką i wszystko z patelni zgarniam do gara. A np wedzone zeberka podsmazam a potem duszę w wodzie do mietkosci i caly wywar wlewam do kapuchy. Nie mozna tracic smaczkow ;)
 
Bo to sama chemia, glutaminian sodu konderwanty i e barwniki, jak wszelkie poprawiacze smaku: vegety, kostki itd.

Tymek ma np radar na vegety itp. Zje cos iz tym syfem i odrazu wysypany na buzi.
 
Żelka moja siostra to samo ona nawet warzywa jsk były pryskane i mimo umycia zaraz buzię całą czerwoną ma. Ha nie uznaje żadnych tych polepszaczy. A wegeta nie dość że zło chodzące to jeszcze zabija smak potrawy i tylko wegete czuć
 
Karpanna ja mam jak femme torbe na kolkach tzw.bagaz podreczny do samolotu:) Sprawdz na allegro. Są tanie i solidne. Mam tez M z treningow bez kolek i tą mialam zeszlym razem.
 
reklama
Ja fioła na temat zdrowego żywienia dostałam jak moja mama zachorowała na raka jelita grubego. Od tej pory przywiązuję do tego dużą wagę, męża też mi się udaje przekonywać. Ciągle coś czytam, wyszukuję i czytam etykiety. Z nowości to ostatnio kupiłam sobie książkę Lewandowskiej, chociaż czytam jej bloga ale jakoś tak z sentymentu i tam taka nowość dla mnie, że produkty homogenizowane to zło. Więc kolejny produkt do odstawienia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry