reklama

Styczeń 2015

My sobie nie wyobrażamy nie miec psa ale wqrwiła mnie nieziemsko :crazy: Tak to jest grzeczna i wogóle pies idealny ale co ona ma za od*eby czasem to ja nie wiem, zawsze raz na rok coś musi odwalić takiego , że po prostu wpier*ol dostanie. Nie jest dużym psem (całe 4kg) więc w mieszkaniu luz dla niej, dużych psów nie lubię. Jedynie może kiedyś jak domku się dorobimy to amstaffa kupimy, jedyna większa rasa (a raczej średnia) która wchodzi w rachubę. Idę zakupy rozpakować a pi*da mała siedzi w koszyku za kare. Ma lipe na święta.
 
reklama
Mommy pewnie myślała, że jej się upiecze na święta to sobie pozwoliła na wybryk ;-) Oj można się wściec, najgorsze, że to tylko zwierze no i nic za bardzo zrobić nie można.. a wiadomo, że trochę się pokrzyczy a potem serce mięknie.
 
Nie cierpię kotów, nie wyobrażam sobie mieć go w domu. Nie mogę spać tam gdzie jest kot. Psy uwielbiam ale z wygody nie mamy bo bym się zajeździła z dziećmi i psem. Chyba że jak dzieci podrosną i najstarsza będzie mogła przejąć część obowiązków względem psa.Ale wiadomo jak to jest dzieci chcą zwierzę a Ty potem się męcz.
 
Mommy, no stres!!!! Za duzo klniesz :P
Ja też kotów nie lubię i niewyobrażam sobie kota u siebie. Poza tym malzon ma alergie na sierść. Szczególnie kocią.
Psa i owszem! Jak do bloku to king charlesa spaniela, a jak do domku ( w przyszłości) to takiego jak ma Doggi. No normalnie sie zakochałam w nim!
 
Moja ze mną tak śpi :-P ona jest jak dzidzia tak się tuli i tak tego potrzebuje :-D z kotami jak z psami zależy od rasy ;-) jak ktoś ma doświadczenie z dachowcami dzikimi to nic dziwnego że nie lubi :-P

Ale każdy ma swoje ;-) Ja bym węża chciała :-D genialne są w dotyku a większość osób się boi albo brzydzi :-D


Ogólnie to wszystkie zwierzaki lubię prócz robali i małych szczekajacych kundli :-D :-D
 

Załączniki

  • 1419264363834.jpg
    1419264363834.jpg
    18,6 KB · Wyświetleń: 60
  • 1419264383993.jpg
    1419264383993.jpg
    16,9 KB · Wyświetleń: 58
Moja Rozalka też była za.jebista, taka w ogóle bardzo "psia", aportowała, nawet jak miauczała to tak jakby szczekała i bardzo przymilna i kochana :-) Oddałam ją mojej siostrze no i cóż, nie mogę zabrać z powrotem :-(
 
reklama
Też kotów nie lubię. Ale jakąś mende co się na osiedlu kręci dokarmiam :-D Tylko jak się zbliża i łasić chce to przeganiam że ma spieprzać a bo ja wiem czy ma pchły czy nie? :confused2: Kot może być ale z dala odemnie.

Jenn, dostała po dupsku, nakrzyczałam i siedzi w tym koszyku w sypialni, nawet łba nie wychyli i niech tam siedzi lepiej.... a ja jeszcze dzisiaj ujeżdżałam za prezentem dla niej, kopa w dupe dostanie pod choinkę a nie prezent :P

Lay może bym się tak nie denerwowała jakbym miała stary wypoczynek , zajechany a tutaj mam wszystko nowe bo rok temu kupiliśmy mieszkanie i wszystko nowe kupowaliśmy, człowiek dba i porządne, nie tanie kupił z myślą , że na dłużej a tu masz.... No można się wqrwić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry