Jak dobrze, że WAS znalazłam

NIkt nie zrozumie tak baby w ciazy jak druga ciezarna kobitka

Przespałam 2 h, moja kochana siostra wziela corke do mojego taty i miałam możliwość odpoczynku. Moje dziecko cos buczy od rana o byle pierdołe, nasz spacer skonczyl sie na ławce przed oknem i szybkim powrotem do domu z jej wymuszonej woli....Moja Lauruśka tez nie moze sie doeczekac sis

Twierdzi, ze bedzie we wszytskim pomagac buahaha juz to widze, pewno po paru dniach bedzie chciala ją zgładzić

Bardzo bardzo chciała miec braciszka, nie ukywam, ze mi tez sie synek marzył....w kazdym razie ja juz mysle o antykoncepcji po porodzie. Powiem Wam tak szczerze, ze po powrocie do domu najbardziej boje sie...samotnosci....

jestem stadnym zwierzeciem, u mnie wszyscy pracuja na pelny etat, moja mama jest zagranica, a moj mąż, ech tak jak dziś idzie na rano i niegdy nie wie, kiedy skonczy prace, konczy przeważnie między 19 a 22, czasem wraca o północy a w wigilie wrółcił o 4:30....na polu pogoda nie nastraja do spacerow z dziećmi, wiec musze sie jakoś trzymać, byle do marca/kwietnia. Jak Wy to odczuwacie?
CHyba brzydka pogoda od Was przeszla do mnie, rano słonko i jeszcze snieg był, budze sie, deszcz pada , wiatrzysko i nie ma śladu sniegu...

Ja czuje sie nie źle, tabletki pomogly, mam lekkie skurcze i troche krzyż boli....ech