reklama

Styczeń 2015

Nulini lepiej nie skacze na piłce, ja tak skakalam ze aż stacha obrocilam :P
No szkoda ze nie dało rady, ale z drugiej strony mam tydzień na ogarnięcie Sue ze wszystkim w domu itp no i uspokoić nerwy bo mimo że Sue cieszę w pewien sposób z tego cc to boję się strasznie!!!!
 
reklama
Doggi będzie dobrze, przynajmniej już wiesz kiedy będziesz cieszyła się swoim małym szczęściem ;-)

Też bym sobie na piłce poskakała ale może taką małą symulację piłki można stworzyć na kanapie :-D Kanapa moim sprzymierzeńcem dzisiaj.. z resztą jak codziennie. Ale dziś nie zamierzam nigdzie się ruszać. Niby przestało padać i jakoś trochę słońce wyszło ale chyba trochę ślisko jest, więc lepiej nie ryzykować.
 
Doggi, nie wiem, czy Mój Potwór też by się obrócił, bo już nie pamiętam od kiedy jest łebkiem w dół, od daaaaaawna :-D


Wicie gniazda mi się włącza :-p
Piorę pościel i tapicerkę z kanapy, jutro wielkie sprzątanie i zwijanie choinki :-D
 
Dagi- no to może się w końcu zaczęło. Trzymam kciuki :)

Nulini- super, że porobiliscie wszystkie wyniki, jestem jak najbardziej za!
My też robimy systematycznie. No i Tosia bardzo dzielna.

Doggi- szybko ten tydzień zleci. Ja pewnie będę Ci towarzyszyć w cierpieniu.

Goferek- to teraz Twoja kolej skoro Megami się rozpakowala. We wróżki nie wierzymy ;)

U mnie noc też była koszmarna, bóle okrutne no ale nie porodowe.

Dziś Kacper ma trening i chciałabym jeszcze pojechać, bo potem pewnie długo nie będę go oglądać :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry