Jeżyk dziękuję, dobrze.
Samo cc dobrze zniosłam, nie robiło mi się duszno czy niedobrze.
Teraz czuję, że znieczulenie zaczyna mi schodzić więc pewnie niedługo zacznę wołać o coś przeciwbólowego.
Mam założonego drena, bo gin miał obawę czy mi się jakiś krwiak nie zrobi.
Ogólnie powiedział, że poprzednie szycia były dobrze zrobione, ale z moją macica już się lipa robiła, bo prawie zaczynała się rozchodzić i dziwi się, że mnie nie bolało nic.
Eh chciałabym już wstać i iść do Lilki.