No to takie na żądanie jest ponad moje nerwy i wytrzymałość.ja dodaje troche własnego sterowania,przy starszej dało rade.poza tym mam jeszcze drugie dziecko któremu też chce poświecić czas.
Ja nienawidzę karmienia na żądanie i tej niepewności, ile dziecko zjadło i czy się aby najadło...
Młoda pierwsze 2,5 miesiąca przeryczała, bo mogłaby wisiec cały dzień na cycku a po odłożeniu i tak ryk.
Jak miała 2,5 miesiąca, to zaczęłam karmić mieszanie z mm i eureka!
Dziecko nie płacze, śpi, jest spokojne, ja wiem, ile zjadła, ile powinna zjeść i na jak długo będzie spokój.
Jak miała 3 miesiące cyc poszedł w odstawkę i jak na początku czułam się wyrodną matką, tak szybko dostrzegłam, że sytuacja ma więcej plusów niż minusów ;-)
goferek, przykro mi :-(
Suseł, a to można wyjść ze szpitala z dzieckiem na żądanie? Myślałam, że to przymus, żeby siedzieć, aż sami nie wypuszczą...
alecta, powodzenia przy zdejmowaniu szwów!
Ano właśnie, z jednym dzieckiem to wszystko jest inaczej, bo można mu się w pełni poświęcić, a tu drugie czy trzecie też wymaga uwagi
agulqa, jak puszcza bączki, to dobrze, gorzej, jakby właśnie nie mógł
Ej no, laski, rozpakowywać się, bo dzisiaj "przepuszczam w kolejce"

Trochę mnie dźga szyjka, ale nie tak, jak wczoraj, aż poszłam o 22 spać, bo myślałam, że zaraz mi łebek wystawi na zewnątrz

Dzisiaj z rańca ze 3-4 skurcze, ale baaaaardzo słabe i przeszły bez echa...