hej!
agulqa, wlaśnie chciałam napisać dokładnie to co Ty! ja przez całe KP przeszłam bez stresów o to ile młody je. owszem, miałam tez kryzysy, o których juz pisałam, bo młody nie umiał ssać 3 miesiące z gołego cycka, krew się lała, mnie bolało. ale nigdy nie miałam wątpliwości, że się nie najada. przystawiałam tak często jak chciał. nie patrzyłam na zegarek, tylko podawałam, jak uważałam, że on tego chce. nawet nie wiem, jak bym miała stwierdzić, że się nie najada... skąd Wasze wątpliwości się biorą?
LayDeek, z każdym dniem będzie lepiej ;-). a w tego wiesiołka, że wywołał nie wierzę. wiesiołek nie wywołuje tylko wspomaga produkcję śluzu i dobrze działa na szyjkę juz podczas porodu, ale nie ma za zadania wywołać porodu. przynajmniej taki jest opis jego działania ;-). po prostu przyszedł Twój czas ;-)
Dziewczyny, miłego dnia!
ja dziś na urodziny do Babci :-)
a teraz popijam hippa na laktację. nie wytrzymałam i juz zaczęłam go pić. mniam mniam

kciuki za dzisiejsze wyjścia ze szpitali!