Suseł, no wiem właśnie, że niedobrze :-( pediatra wczoraj przez telefon o to pytała ale zaprzeczyłam, bo wtedy jeszcze nie było tego śluzu :-( muzyczki na niego nie działają, tzn. ma taka pozytywkę delikatną w łóżeczku - pluszowa owieczka, ale nie uspokaja go to, a jak ja mu śpiewam kołysanki to na chwilę pomaga a po 2 zwrotce mu się nudzi
kasiek podłożenie pod nosek nic nie dało, a gluty były widoczne i mu przeszkadzały więc musieliśmy w dziurkę wetknąć (oczywiście delikatnie a nie na siłę) i od razu jaka ulga. Moc raczej chyba nic nie zrobi bo to trwa sekundę a mały nawet nie zapłacze, nawet się uspokaja przy katarku/odkurzaczu i co najwyżej jest zdziwiony co się dzieje
A lepszą noc mieliśmy wczoraj
Mój nie chciał podnosić główki na pierwszej wizycie, ale też mało go wtedy kładliśmy na brzuszku bo to było świeżo po wyjściu ze szpitala. Teraz ćwiczymy to podnosi ale ciężko jakoś mu to idzie, bo nie lubi pozycji na brzuchu i się denerwuje
Wczoraj mały włożony do wanny zaczął nam przysypiać tak się zrelaksował ;-) kocha kąpiele, w wodzie zawsze jest spokojny. Smiejemy się że w nocy trzeba go kąpać po prostu.