No niestety facetom trzeba wszystko mówić bo sami nie wpadną na nic.. Jest to wkurzające na maksa, ale taka ich głupia natura.
Mój A też uważa, że jestem na wakacjach i że to czysta przyjemność zajmować się małym 24 godziny na dobę, bo w nocy również ja to robię a on śpi. Karmienie, przewijanie, kąpanie, wszystko robię sama. A on dziwi się kiedy proszę go żeby małego przewinął.
Mam ochotę wyjechać gdzieś na dwa dni żeby odpocząć i odespać, zrelaksować się bo ciężko psychicznie wyrobić.
Jeszcze to pie.przone karmienie piersią mnie dobija, chyba po prostu w ogóle z tego zrezygnuję bo tylko mnie to stresuje.
Podziwiam te z was, które mają dwójkę albo nawet trójkę dzieci w domu… naprawdę.
Dzisiaj coś mały ulewa, mam nadzieję, że to chwilowe :-(
Byłam z nim na długim spacerze, bo piękna pogoda. Aż mi nogi w tyłek weszły, padam.. Zjadłam jakiś pseudo obiad i teraz mały nakarmiony próbuje zasnąć.