reklama

Styczeń 2015

Elutka, no właśnie wydaje mi się, ze jakiś tam stały plan dnia mam... Wstaję o 5.40, wypuszczam Męża do pracy. Do 10 ogarniam siebie i dzieciaki, śniadanie, zupa dla Antka itp. O 10 idziemy na spacer, wracamy na 12 i Młody je obiad i kładzie się spać. W tym czasie Młoda włącza tryb marudzenia, więc zwijam ją w chustę i robię obiad. Po godzinie budzę Antka, w tym czasie Olga zwykle zasypia. Bawimy się do 17, wraca mój Mąż, jemy obiad i zaczynają się kolki. Więc jedno z nas nosi Małą a drugie organizuje czas Starszemu. O 19.30 zaczynamy przygotowywać Młodemu kolację i oboje są kapani. Antkowi chwilę zajmuje zasypianie ale o 21 już zawsze śpi. W tym czasie Oldze kończą się kolki ale nie chce spać. Zasypia koło 22 i wtedy zabieram się za robotę... i gdzie tu wcisnąć obowiązki domowe?
 
reklama
Nieobecna ja np nie prasuje :-P
Dopiero przed założeniem jak coś jest wygniecione.
Jeśli chodzi o sprzątanie to w tym pomaga mi mąż po powrocie z pracy ew w weekend robi grubsze porządki.
 
Lay u nas też była wysypka ale chyba sama przeszła. .niby odstawilam nabial.na kilka dni ale jem znowu i nic się nie dzieje.
Nieobecna masz lepszy plan niz ja hehe..ja bym tu kolki obwiniala niestety :-(
 
Ta wysypka jest głownie na policzkach i na szyji. Pojedyncze krostki tez są na główce. 19 marca mamy alergologa. Tez mam nadzieje, ze to nie AZS.
U nas alergia ogólnie nie wykluczona, bo ojciec straszny alergik.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry