Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
U nas też zmniejszenie apetytu... Teraz 2x180ml i 2x150ml mm, kaszka manna i obiadek...
No ale dopajamy mocno, bo się kupki twardsze zrobiły...
U nas mix herbatki brzoskwiniowej i z kopru włoskiego, obowiązkowo ciepłe, co mnie dobija, bo jak tu zawsze mieć ciepłe picie pod ręką
Lay ja bym ograniczyła jej te zupki i przymusiła do mleka, bo ono bardziej kaloryczne, żeby niedoborów nie miała. No chyba, że to tylko takie kapryszenie i je mniej to luuuz
Mój też maruda, trzeba jaśniepana bujać bo się drze a nie zaśnie.
Megami, ona zje mały słoiczek i tyle. Mleko pije, ale w bardzo małych ilościach. Przykład z dzisiejszego dnia:
1. 4 rano - 120ml
2. 8 rano - 150 ml
3. 12 w południe -120 ml
4. Ok 16 - mały słoiczek jarzyn z indykiem
5. 18.30 - 50 ml
Lay-zrób wieksza przerwe po obiadku,one sie długo trawią.u nas godziny tak hak u ciebie tylko zamiast o 4 i 8 pije po 180,potem o 12 pije 150 i pół słoiczja zupki,o 16 150 ml i pół słoiczka owoców ina kolacje 180ml.dałam jej dziś wody i wypił jakieś 50 ml.
Dziewczyny a co myślicie o dopajaniu sokiem truskawkowym własnej produkcji? Maksymalnie rozcienczony z wodą, tegoroczny, robiłam z minimalna ilością cukru specjalnie pod małego...
Tylko nie wiem czy można już truskawki wdrażać czy nie.
U nas już po kolacji, Miłosz wciągnął prawie 200, bo zrobiłam mm 180 + 3 łyżki kaszki ryżowej. Tylko spać nie chce, bo się wcześniej wyspał i nadaje w łóżeczku...
Lay, moze to przejsciowe tylko, mysle ze nie ma co zmuszac poki co.
Megami, moj tez ksieciunio lubi byc bujany, ale czasami ma tak ze sie rzuca, wyrywa I marudzi. Wdedy wkladan go do lozeczka I niech sobie marudzi tam. Jestem wyrodna matka,ale czasami tylko to dziala.
Kasia, nie mam pojecia. Taki sok to juz przetworzony, wiec moze byc OK, ale reki sobie uciac nie daje.